http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Negocjacje radiowej "Trójki" w toku. Ciąg dalszy dopiero za tydzień

knysz
2010-03-11, ostatnia aktualizacja 2010-03-12 11:48

Polskie Radio
Polskie Radio "Trójka"
Fot. Paweł Kozioł / AG

Jeśli zarząd Polskiego Radia nie odwoła obecnego szefa III Programu Jacka Sobali, to dziennikarze "Trójki" nadal będą dążyć do strajku.

W czwartek zarząd związku zawodowego dziennikarzy i pracowników programu III spotkał się po raz drugi z Wojciechem Poczachowskim (z rekomendacji PiS), który w zarządzie Polskiego Radia odpowiada właśnie za program III. W w ramach podziału anten między PiS a SLD (od lata zeszłego roku tworzą cichą medialną koalicję) "Trójką" rządzi PiS, a konkretnie Jacek Sobala.

I to właśnie on jest problemem. Związek, do którego należy do niego niemal cały zespół "Trójki" jego odwołanie postawił na czele swoich postulatów. Wczoraj Poczachowski wysłuchał Sobali, podczas poprzedniego spotkania - dziennikarzy "Trójki".

Przypomnijmy, że oprócz odwołania Sobali związek żąda jeszcze:

- rozpisania otwartego konkursu na stanowisko opuszczone przez Sobalę;

- przywrócenia Magdy Jethon, poprzedniczki Sobali, do pracy dziennikarskiej w "Trójce";

- odwieszenia szefa "trójkowych" związków zawodowych Jerzego Sosnowskiego (Sobala go zawiesił za krytykę jego decyzji programowych);

- anulowania wszystkich decyzji programowych i personalnych Sobali.

Sobala przyszedł do "Trójki" ponad dwa miesiące temu. I od razu sporo pozmieniał na antenie.

Michał Karnowski (dawniej "Dziennik" obecnie "Polska") dostał w porannym bloku "Zapraszamy do Trójki" aż trzy programy: przegląd prasy, rozmowy z politykami oraz z publicystami (niedawno Sobala odebrał mu przeglądy prasy).

Sobala wprowadził też nowy polityczny program, który prowadzą publicyści spoza radia, m.in. Bronisław Wildstein i Rafał Ziemkiewicz z "Rzeczpospolitej" i Tomasz Sakiewicz, naczelny "Gazety Polskiej".

Co się stanie, jeśli zarząd radia odrzuci żądania dziennikarzy "Trójki''? Wtedy do negocjacji włączy się mediator (musi być zaakceptowany przez zarząd i związek). Jeśli nie pogodzi stron, związek zorganizuje referendum w sprawie strajku generalnego. Jeśli większość dziennikarzy będzie na tak, "Trójka" może nawet zamilknąć.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    29 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':