http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Szwecja wyda Polsce Andersa Högströma

pap, p
2010-03-12, ostatnia aktualizacja 2010-03-11 19:37

Szwed jest podejrzewany o zlecenie kradzieży napisu "Arbeit mach frei" z muzeum Auschwitz. Minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski poinformował wczoraj, że Szwecja zgodziła się na ekstradycję Högströma.

- Jest to dla polski sprawa symboliczna, dziękuję za tę decyzję - podkreślił minister Kwiatkowski. Tablica została skradziona 18 grudnia 2009 r. Napis odnaleziono kilka dni później we wsi koło Torunia - został przecięty na trzy części i zakopany w lesie. Pod zarzutem udziału w kradzieży aresztowanych zostało pięciu Polaków. Z ustaleń prokuratury wynika, że działali na zlecenie pośrednika ze Szwecji. Był nim właśnie Anders Högström. Został zidentyfikowany przez krakowską prokuraturę po otrzymaniu informacji ze Szwecji w ramach pomocy prawnej i po rozpoznaniu go przez dwóch podejrzanych.

Na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania wydanego przez polski sąd szwedzka policja zatrzymała Högströma 11 lutego. Dzień później został aresztowany i w areszcie czekał na decyzję o ekstradycji, która zapadła wczoraj.

Dotychczas Szwed zaprzeczał wszystkim zarzutom. Oświadczył, że pomógł polskiej i szwedzkiej policji oraz Interpolowi w zatrzymaniu złodziei. Jego zdaniem to właśnie informacje, których udzielił, pomogły też w odnalezieniu napisu.

34-letni Högström pochodzi z Karlskrony. Jako nastolatek nawiązał kontakt z neofaszystowską organizacją Biały Aryjski Sprzeciw. Potem z kolegą z Karlskrony założyli Front Narodowosocjalistyczny (NSF), który wkrótce z kilkuosobowej grupy rozrósł się do 180 członków. W 1999 r. Anders A., jeden z jego przyjaciół z NSF, był podejrzany o zastrzelenie dwóch policjantów w miejscowości Malexander. Po tym wydarzeniu Högström odszedł z NSF.

Jego adwokat zapowiada odwołanie od decyzji szwedzkiego sądu.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':