http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

SLD chce się odkleić od PiS

Bogdan Wróblewski, Wojciech Szacki
2010-03-12, ostatnia aktualizacja 2010-03-11 19:32

SLD oskarża Mariusza Kamińskiego o przekroczenie uprawnień, gdy był szefem CBA
SLD oskarża Mariusza Kamińskiego o przekroczenie uprawnień, gdy był szefem CBA
Fot. S3awomir Kaminski / AG

Sojusz domaga się śledztwa przeciw Mariuszowi Kamińskiemu i Jarosławowi Kaczyńskiemu, debaty o CBA i jego rozwiązania

SLD wraca do rozrachunków z PiS. - Mijają trzy lata rządów Platformy, która obiecywała rozliczenia z PiS, ale nic nie zrobiła. Tylko SLD chce rozliczyć rządy Jarosława Kaczyńskiego - mówi "Gazecie" rzecznik Sojuszu Tomasz Kalita.

Czy to wzmożenie aktywności ma związek ze współpracą z PiS w mediach publicznych, która szkodzi SLD (w ostatnim sondażu "Gazety" Sojusz miał 7 proc.)? A może to reakcja na sugestię posła PiS Adama Hofmana, który mówił o możliwości koalicji z SLD?

Kalita: - To czysty zbieg okoliczności. SLD od początku kadencji jest zdecydowanie antypisowskie, nigdy nie odstępowaliśmy od naszych postulatów rozliczenia ich rządów. A tę inicjatywę zaplanowaliśmy już dwa tygodnie temu.

"Ta inicjatywa" to dwa wnioski o wszczęcie śledztw przeciw Kamińskiemu oraz prezesowi PiS. Jak dowiaduje się "Gazeta", dziś złoży je - do szefa komisji śledczej ds. nacisków Andrzeja Czumy (PO) - Krzysztof Matyjaszczyk, reprezentant SLD w tej komisji. Miała ona rozliczyć PiS z bezprawnych nacisków na służby i prokuraturę, podsłuchiwania dziennikarzy, łamania reguł demokratycznego państwa prawa. Komisja przez dwa lata na ponad stu posiedzeniach nie ustaliła nic.

Wniosek Matyjaszczyka dotyczy kwestii ujawnionej już dawno przez media. Chodzi o zarządzenie regulujące tryb wydawania i posługiwania się przez agentów CBA tzw. dokumentami legalizacyjnymi, które premier Kaczyński wydał dopiero po 13 miesiącach od powołania CBA. Dokumenty legalizacyjne uniemożliwiają identyfikację agentów biorących udział w tajnych operacjach, jak afera gruntowa i kilkadziesiąt innych prowadzonych w tym czasie przez CBA. Zdaniem Matyjaszczyka były szef CBA, godząc się na prowadzenie czynności operacyjno-rozpoznawczych bez tego rozporządzenia, przekroczył swoje uprawnienia, a premier - wydając je dopiero 31 sierpnia 2007 r. - nie dopełnił obowiązków. I Kamiński, i Kaczyński, zeznając w lutym przed komisją naciskową, stwierdzili, że prawa nie naruszyli. Kaczyński winę za brak zarządzenia zrzucił na "jakiegoś urzędnika".

Czy wniosek, którego adresatem jest prokurator generalny, poprą posłowie z PO i PSL w komisji, przekonamy się w przyszłym tygodniu. - Jeśli przepadnie w komisji, to sami go złożymy - zapowiada Kalita.

Rozliczeniowy kurs SLD na tym się nie kończy. Raport z prac kierowanej przez Ryszarda Kalisza (SLD) komisji śledczej badającej okoliczności śmierci Barbary Blidy jest niemal gotowy. Na finał zapowiadane są przesłuchania Zbigniewa Ziobry, byłego ministra sprawiedliwości, oraz Jarosława Kaczyńskiego. Tak jak w tradycyjnym śledztwie zeznawać będą ostatni, bo ostatnie pytania kieruje się zwykle do podejrzanych.

I trzeci element tej układanki. Jerzym Krasoniem (SLD), wiceszefem komisji ds. służb, wstrząsnął tajny raport nowego szefa CBA o funkcjonowaniu Biura za Kamińskiego. Krasoń chce, by marszałek Sejmu udostępnił go wszystkim posłom (choć nie odtajnił). Po co? By wokół raportu, który - jak pisaliśmy - ujawnia niekompetencję, nepotyzm, wręcz korupcję w antykorupcyjnej służbie, odbyła się debata w Sejmie. - Tej służby uzdrowić się nie da, należy ją rozwiązać - mówi nam Krasoń. - Likwidacja CBA jest w naszym programie - potwierdza Kalita.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 6 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    27 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':