Jak podkreślał jego szef Robert Tyszkiewicz (PO), Polska obok dialogu z władzami w Mińsku powinna rozmawiać z opozycją. W Sejmie Milinkiewicz stwierdził, że pomoc ekonomiczną, jaka płynie z UE na
Białoruś, trzeba "jasno i twardo" uzależniać od procesów demokratyzacji kraju. - Pierwszy krok, który musi zrobić władza, to wyzwolenie więźniów politycznych, którzy znów się pojawili. Drugi krok to rejestracja wszystkich organizacji - w tym też Związku Polaków na Białorusi Andżeliki Borys - które chcą być zarejestrowane, chcą działać legalnie - mówił Milinkiewicz na konferencji prasowej. W jego ocenie białoruski reżim walczy ze Związkiem Polaków na Białorusi, bo jest to potężna organizacja pozarządowa, która została stworzona z dołu, a nie na rozkaz władzy, a władza boi się organizacji niezależnych i demokratycznych.