http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Straszno-śmieszny 8 marca

Magdalena Środa
2010-03-10, ostatnia aktualizacja 2010-03-25 16:05

8 marca minął - jak zwykle - jako bardzo dziwny dzień w roku. Dzień, w którym różne osoby czują się upoważnione nie tylko do prawienia banalnych komplementów kobietom, ale również do zabierania głosu w ich sprawie

Magdalena Środa
fot.
Magdalena Środa
Europoseł Migalski z PiS na swoim blogu zalecał kobietom słuchanie "feministycznej" piosenki, która promuje seks oralny (według Wojciecha Orlińskiego z "Gazety" promocja piosenki jest wynikiem albo nieznajomości języka angielskiego pana posła, albo zamiłowania do wulgaryzmów). Posłanka Nelli Rokita powiedziała, jak zwykle autorytatywnie, że dziś jest czas na wielodzietne rodziny partnerskie, a nie na feministki i wyzwalanie kobiet. Na szczęście tego dnia posłanka sprawiła kobietom prezent, czyli nic nie mówiła bezpłodności.

Bronisław Wildstein w "Rzeczpospolitej" pochylił się nad smutną sytuacją demograficzną bogatych państw i nawoływał do powrotu do wspólnot plemiennych, w których wielodzietność traktuje się jako inwestycję na starość i nie liczy się na politykę socjalną "popliberalnego" państwa, które promując prawa człowieka, osłabia demografię. Państwo nie rozumieją? Ja też nie rozumiem.

Felieton Wildsteina był dziwaczny i nieprzystępny, ale chyba właśnie dzięki takim felietonom "Rzeczpospolita" ma największą liczbę cytowań. Nie wiem tylko, dlaczego się tym chwali?

Licencję na obrażanie i monopol na głupotę utrzymał w tym dniu - jak co roku - ojciec Rydzyk. Jakżeby nie! Plótł o "babokach", traktorzystkach, że parytet jest "rasizmem przeciwko mężczyznom", że kobiety są do rozmnażania, oraz że w parlamencie powinni znaleźć się "najlepsi z najlepszych". Z ostatnim zgadzam się w zupełności i właśnie dlatego potrzebny jest parytet.

Myślę, że przydałby się on również w Kościele, bo co prawda nie wszyscy w Kościele są jak ojciec Rydzyk, ale niewiele kto z hierarchów Kościoła coś robi, by ojca Rydzyka wykształcić, choćby tylko na poziomie elementarnym.

Może warto w tym natłoku absurdów, jakie pojawiły się tego dnia, przypomnieć, że 8 marca, który właśnie obchodził swoje stulecie, miał na celu krzewienie i ochronę bardzo elementarnych praw kobiet, takich jak: prawo do głosowania, do bezpieczeństwa w pracy, do szkoleń, do równego traktowania w życiu publicznym. Od 1911 roku upamiętniał również śmierć 140 kobiet (głównie emigrantek), które spłonęły w fabryce włókienniczej w Nowym Jorku, bo nie były tam respektowane żadne zasady bezpieczeństwa.

Większość praw, które uzyskały kobiety w ciągu ostatnich stu lat, nie została im ofiarowana, lecz wywalczona, okupiona więzieniem, ośmieszeniem, ostracyzmem; bo tak traktowano sufrażystki i feministki. Żaden z polskich podręczników o tym nie informuje. Pamięć o tej walce, dzięki której dzisiejsze Polki mogą się kształcić, pracować i chronić przed przemocą, jest nieobecna w świadomości społecznej. Święto 8 marca jest jedną z nielicznych okazji, by o tym przypominać i pokazywać, że jesteśmy zaledwie w pół drogi. Bo prawa człowieka ciągle nie są prawami kobiet. I nie jest to śmieszne, ale straszne.

Magdalena Środa, filozof, etyk

  • 35 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    109 głosów

Co się stało z Madzią?

Matka półrocznej Madzi z Sosnowca wyznała, że córeczka wyślizgnęła się jej w domu z kocyka i uderzyła główką w wysoki próg