http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Lipiński: Poncyljusza nie wyrzucimy

Rozmawiał Wojciech Szacki
2010-03-09, ostatnia aktualizacja 2010-03-09 01:06

- W PiS nie ma polityka, który mógłby konkurować z Kaczyńskim. Tak samo jest w Platformie - mówi w rozmowie z "Gazetą" Adam Lipiński, wiceprezes PiS

Adam Lipiński - PIS
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Adam Lipiński - PIS
Wojciech Szacki: Paweł Poncyljusz skrytykował na Twitterze zjazd PiS.

Adam Lipiński, wiceprezes PiS: Wysłał to przez pomyłkę do wszystkich, a to był fragment prywatnej rozmowy. Kongres był dyskusją merytoryczną. Wszyscy mówią, że tak trzeba uprawiać politykę, a nie tylko wysyłać PR-owskie sygnały, i tak właśnie zrobiliśmy.

Za krytykę prezesa wyleciał z PiS Ludwik Dorn. Co czeka Poncyljusza?

- Nie będziemy wyrzucać Pawła Poncyljusza. Debata, a nawet krytyka jest dozwolona. A Ludwik nie tyle krytykował prezesa, ile atakował całą formację. Jeśli ktoś non stop atakuje partię, to powinien się z nią rozstać.

Poncyljuszowi nie podobało się m.in. to, że Jarosław Kaczyński nie miał rywala w wyborach na prezesa.

- W PiS nie ma polityka, który mógłby konkurować z Kaczyńskim. Tak samo jest w Platformie. Czy Tusk będzie miał realnego rywala? Może Janusz Palikot wystartuje. A my nie kreujemy maskotek, żeby dać pozór walki wyborczej.

PiS jest zresztą w pułapce. Gdyby Kaczyński miał rywala, media mówiłyby o frakcjach, o wojnie wewnętrznej. Rywala nie ma - znaczy jest zamordyzm. Jesteśmy w okowach pewnej konwencji, niezależnie od tego, co robimy, wizerunek formacji w wielu mediach jest negatywny.

A koalicja z SLD, której nie wyklucza poseł Adam Hofman? Wielu waszych wyborców by tego nie strawiło.

- Z całym szacunkiem dla posła Hofmana, jego deklaracje nie są wiążące dla partii. Nie wiem, co będą robiły kolejne pokolenia PiS, ale dla obecnego sojusz z SLD jest niemożliwy. Gdyby powstała jakaś lewicowa czy centrolewicowa formacja, kontestująca PRL, to moglibyśmy ewentualnie rozmawiać, ale takiej formacji nie ma.

A wysyłanie sygnałów o SLD to niefrasobliwość, która ociera się o błąd polityczny.

W mediach publicznych potraficie się dogadać z SLD.

- W obronie mediów publicznych przed prywatyzacją możemy współpracować z każdym.

Ludwik Dorn mówi, że jak ktoś nie widzi koalicji PiS-SLD w mediach publicznych, to jest dotknięty matołectwem. Jest koalicja?

- Nie ma koalicji w mediach, jest wspólnota poglądów ludzi, którzy chcą chronić media przed prywatyzacją.

A jeśli po wyborach w 2011 r. PiS i SLD będą miały większość pozwalającą rządzić?

- W 2011 r. mogą być całkiem inne możliwości ułożenia koalicji niż te, które widać dziś.

Np. po przegranych wyborach prezydenckich PiS może się rozpaść...

- A może rozpadnie się Platforma? Scena polityczna nie jest dana raz na zawsze. Jest też możliwość powołania na krótko rządu technicznego i rozpisania nowych wyborów.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 9 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    16 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':