Swój pomysł
PiS na razie trzyma w tajemnicy, ujawnili go za to krakowscy działacze PO. - PiS i prezydent Majchrowski ubijają polityczny interes - przekonuje radny Platformy Grzegorz Stawowy. - Jeśli Majchrowski przekona do tego projektu swoich ludzi w radzie, będzie miał spokój ze strony PiS do końca kadencji.
Dowody? Na ostatniej sesji radni mieli głosować nowy, niekorzystny dla Majchrowskiego, statut rady miasta. Prezydent musiałby m.in. na każdej sesji tłumaczyć się ze swoich decyzji, rada mogłaby też podejmować uchwały oceniające jego działania. Dotąd PO i PiS popierały ten projekt, jednak na ostatniej sesji przewodniczący rady z PiS przełożył prace nad nim o dwa tygodnie. - Wypytywaliśmy w PiS, skąd ta zmiana. Usłyszeliśmy, że chcą przekonać Majchrowskiego do idei nadania Kaczyńskiemu honorowego obywatelstwa - mówi Stawowy.
- To prawda - przyznaje Józef Pilch, PiS-owski przewodniczący rady miasta. - Od pewnego czasu myślimy o takim geście wobec prezydenta. Jednym z powodów jest wysokość kwoty, jaką przeznaczył na ratowanie zabytków Krakowa.
Pilch zaprzecza jednak, by zerwanie głosowania nad statutem miało z tym związek. - Uznałem, że potrzeba nam ekspertyzy prawnej poświadczającej legalność nowego statutu. PO nie chciała się na to zgodzić - wyjaśnia przewodniczący krakowskiej rady. I zaprzecza, by prowadził rozmowy w sprawie obywatelstwa z prezydentem Majchrowskim. - Chciałem rozmawiać o tym z PO. Nawet prosiłem o spotkanie w tej sprawie. Skoro jednak zachowuje się ona w taki sposób, wątpię, by coś udało się nam ustalić.
Majchrowski też zaprzecza, by prowadził rozmowy na ten temat z przedstawicielami PiS. Nie chce sprawy komentować. - Dopóki PiS nie złoży propozycji uchwały w tej sprawie, nie ma czego oceniać - oświadczyła rzeczniczka prezydenta Renata Lisowska.
Radni PO nie mają jednak wątpliwości, że nadawanie honorowego obywatelstwa jest zabiegiem wyborczym. - PiS chce prezydenta uhonorować w czasie kampanii wyborczej. Wciąga w nią krakowski magistrat - komentuje Bogusław Kośmider, radny PO.
PO zwraca też uwagę, że prezydent Majchrowski nie odżegnuje się od współpracy z Lechem Kaczyńskim. W styczniu prezydent RP powołał go do Narodowej Rady Rozwoju, gremium, które doradza głowie państwa.