Bartłomiej Kuraś: Jak się pan czuje w nowym środowisku politycznym, w klubie Platformy Obywatelskiej? Piotr Stachura: Bardzo dobrze. Razem z kolegą zostaliśmy przez radnych PO bardzo miło przyjęci.
PO głosi jednak odmienne poglądy od Ligi Polskich Rodzin czy Młodzieży Wszechpolskiej. - Ja się swoich poglądów nie wyrzekam. Nie miałem takiego warunku postawionego przez członków PO. Wręcz przeciwnie, zauważyłem że w PO coraz silniej rysuje się nurt konserwatywny, którego poglądy są w znacznej mierze zbieżne z poglądami Ligi Polskich Rodzin. Członek
LPR może więc z czystym sumieniem uczestniczyć w takim nurcie PO.
Rezygnuje Pan z członkostwa w LPR? - Nie, nadal jestem członkiem Ligi, tyle że zasiadam teraz w klubie PO. Członkom Platformy, z którymi rozmawiałem, moja przynależność partyjna do LPR w niczym nie przeszkadza.