Paulina z Dąbrowy Górniczej za dwa tygodnie kończy 14 lat. Już nie może doczekać się urodzin i... wejścia w życie nowelizacji ustawy o kierujących pojazdami. Dlaczego? Bo kiedy nowe przepisy zaczną obowiązywać, po urodzinach legalnie poprowadzi auto. Nie chodzi tu o typowy samochód, ale o auto należące do grupy mikro. Dostępny w Polsce np. francuski Microcar jest mniej więcej wielkości malucha, ma dwa biegi (jeden do przodu, jeden do tyłu), w kabinie dwa fotele i całkiem spory bagażnik. Waży 350 kg, pali ok. 3 l ropy na 100 km i rozpędza się maksymalnie do 45 km/godz. Poza tym nie różni się specjalnie od innych aut. Już niedługo w myśl nowelizacji ustawy o kierujących pojazdami wszystkie czternastolatki będą mogły prowadzić właśnie takie mikrosamochody. Wystarczy, że za pisemną zgodą rodziców skończą w ośrodku szkolenia kierowców kurs na prawo jazdy, a potem w wojewódzkim ośrodku szkolenia kierowców zdadzą egzamin z teorii i jazd, czyli taki jak w przypadku prawa jazdy kat. B. To niejedyne zmiany, jakie szykują się w przepisach.
Nowe kategorie - kiedy i dla kogo
Nasze przepisy trzeba było dostosować do dyrektyw unijnych, stąd projekt ustawy o kierujących pojazdami (lada dzień trafi do Sejmu) i m.in. nowe kategorie praw jazdy. Najwięcej emocji budzi ta dla najmłodszych - AM. Z prawem jazdy tej kategorii w kieszeni czternastoletni gimnazjalista będzie mógł prowadzić dwa typy pojazdów: motorower i czterokołowiec lekki. Do tej pory motorowery nie były traktowane jako pojazdy silnikowe. Na drogach pojawiło się jednak tyle skuterów, a liczba wypadków z ich udziałem na tyle wzrosła, że ujęcie ich w przepisach okazało się konieczne.
Projekt ustawy dokładnie precyzuje, że motorower to pojazd z silnikiem spalinowym o pojemności mniejszej od 50 cm sześc. lub elektrycznym o mocy do 4 kW (czyli ok. 5,5 KM). Konstrukcja skutera musi dodatkowo ograniczać maksymalną prędkość jazdy do 45 km/godz.
Do skuterów już się przyzwyczailiśmy, za to czterokołowce lekkie to zupełna rewolucja. Chodzi o pojazdy, których masa własna jest mniejsza od 350 kg, a maksymalna prędkość nie przekracza 45 km/godz. Takie parametry spełniają zarówno małe quady, jak i wspomniane mikroauta! Nastolatek, który skończy 16 lat, będzie mógł przesiąść się do szybszych maszyn. Kategorie B1 i A1 wg projektu uprawniają do jazdy odpowiednio półtonowym quadem/microautem albo motocyklem o pojemności do 125 cm sześc.
Nie spełnią się marzenia o ścigaczu na osiemnastkę. W tym wieku fan jednośladów będzie mógł zdawać jedynie na prawo jazdy kategorii A2, czyli na mniejsze motory o mocy do 35 kW(47,6KM) i stosunku mocy do masy mniejszym od 0,2 kW/kg. Prawo jazdy kat. A, czyli na wszystkie typy jednośladów bez ograniczeń, najwcześniej zrobimy po 20. urodzinach.
Ograniczeń wiekowych muszą spodziewać się też kandydaci na kierowców ciężarówek i autobusów. Żeby zasiąść za kierownicą tych pojazdów, trzeba skończyć odpowiednio 21 lat na prawo jazdy kat. C i 24 lata na prawo jazdy kat. D.
Żeby stać się kierowcą samochodu osobowego, trzeba, jak dotychczas, skończyć 18 lat. Ale i w tym wypadku początkujących kierowców czeka niespodzianka.
Dwa lata na próbnym
Zanim nowy kierowca będzie się mógł w pełni cieszyć zdobytym prawkiem kat. B, od dnia wydania dokumentu czekają go dwa lata okresu próbnego. Co to znaczy? Przez pierwszy rok nie będzie mógł pracować jako kierowca ani wykonywać osobiście działalności gospodarczej polegającej na kierowaniu autem.
Jeśli w tym czasie dwukrotnie popełni wykroczenie, które skończy się prawomocnym wyrokiem sądu lub przypisaniem punktów karnych, dwa lata okresu próbnego wydłużą się o kolejne dwa! Kierowca zostanie też skierowany na badanie psychologiczne i kurs reedukacyjny (koszt to maksimum 200 zł). Na wizytę u psychologa i szkolenie w WORD (wojewódzki ośrodek ruchu drogowego) dostanie miesiąc. Jeśli nie spełni tych wymogów lub nie zdąży w odpowiednim terminie dostarczyć zaświadczeń staroście, prawo jazdy zostanie zatrzymane. To samo spotka kierowców, którzy w okresie próbnym dopuszczą się trzech wykroczeń.
Prawko okresowe i nie dla alkoholików
Nawet jeśli początkujący kierowcy przetrwają okres próbny, nie będą mogli cieszyć się prawem jazdy do końca życia. Maksymalny okres ważności dokumentu według nowych przepisów wyniesie 15 lat! Dotyczy to kategorii: AM, A1, A2, A, B1, B, B+E lub T, chyba że lekarz doszuka się uszczerbków w naszym zdrowiu i okres 15 lat skróci. Uwaga! Jeśli lekarz stwierdzi, że badany jest uzależniony od alkoholu lub innych środków odurzających, może zapomnieć o prawie jazdy.
Po upływie okresu 15 lat, żeby przedłużyć ważność dokumentu, musimy powtórzyć badania lekarskie i wypełnić szczegółową ankietę. I nie warto oszukiwać! Jeśli celowo pominiemy ważne informacje na temat zdrowia, czeka nas postępowanie karne. Kierowcy tirów i autobusów, czyli kategorii: C1, C1+E, C, C+E, D1, D1+E, D, lub D+E, będą musieli odnawiać prawo jazdy co pięć lat. I nie będzie łatwo. Projekt ustawy przewiduje dla nich obowiązkowe badania psychologiczne. Dopiero po przedstawieniu orzeczenia lekarskiego i psychologicznego prawo jazdy zostanie przedłużone.
Ostrzej wobec OSK
Ustawodawca wypowiada walkę m.in. marnym i nieuczciwym ośrodkom szkolenia kierowców. Do tej pory instruktorem nie mogła zostać osoba karana za przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji. Nowelizacja ustawy rozszerza teraz katalog przestępstw. Instruktorem nie zostanie ten, kto popełnił przestępstwo: • w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i osobistej, • przeciwko wiarygodności dokumentów, • przeciwko zdrowiu i życiu, • przeciwko wolności seksualnej i obyczajności oraz • za prowadzenie pojazdu po użyciu alkoholu. Instruktorzy będą też poddawani badaniom lekarskim i psychologicznym przeprowadzanym pod kątem przeciwwskazań do wykonywania pracy na stanowisku instruktora (dotychczas badano ich wyłącznie pod katem przeciwwskazań do kierowania pojazdem). Dodatkowo raz w roku będą musieli wziąć udział w warsztatach doskonalenia zawodowego.
Powstanie również dokładny system rejestrowania kursantów i szkoleń. OSK (ośrodek szkolenia kierowców) będą musiały przedstawiać staroście informacje o terminie, czasie i miejscu, w którym prowadzone będą zajęcia, razem z listą kursantów. Dodatkowo po zakończeniu szkolenia i wydaniu odpowiednich zaświadczeń OSK będą przesyłać do starosty pełne dane osobowe kursanta z zakresem danego kursu i danymi instruktora prowadzącego. Każdy ośrodek będzie miał na to 14 dni od dnia zakończenia kursu i wydania zaświadczenia o jego ukończeniu. Jeśli kursant opuści więcej niż 20 proc. zajęć przewidzianych w kursie, nie otrzyma zaświadczenia i nie zostanie dopuszczony do egzaminu państwowego.
Teoria z domu
Aby wziąć udział w części teoretycznej kursu, nie trzeba będzie ruszać się z domu. Wystarczy, że wybrany OSK spełni określone warunki do szkolenia z wykorzystaniem technik komputerowych. Oczywiście naszą znajomość przepisów zweryfikuje obowiązkowy egzamin wewnętrzny. Jeśli powinie nam się noga, zostaniemy odesłani na dodatkowe wykłady. Obowiązkowy egzamin wewnętrzny czeka nas również z jazdy autem. Jeśli i tu zawalimy, nie obejdzie się bez dodatkowych godzin w elce.
Źródło: Gazeta Wyborcza