http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Seremet, człowiek bez pleców

Ewa Siedlecka
2010-03-08, ostatnia aktualizacja 2010-03-07 23:49

Stała się rzecz zadziwiająca: na jedno z najważniejszych stanowisk w państwie wybrano człowieka, za którym nie stoi żaden "układ" - ani polityczny, ani nawet towarzyski

Ewa Siedlecka
fot. AG
Ewa Siedlecka
Czegoś podobnego nie pamiętam. Owszem, najwyższe urzędy sprawowali już ludzie o wysokich kompetencjach, ale nigdy nie brali się znikąd. Nawet znakomici prawnicy kandydujący do Trybunału Konstytucyjnego musieli - bo tak stanowi konstytucja - mieć rekomendację grupy posłów.

Tymczasem krakowski sędzia Andrzej Seremet, świeżo upieczony prokurator generalny, wziął się znikąd. A dokładnie z własnej woli: po prostu uznał, że się nadaje i chce spróbować. A jego jedyną rekomendacją jest to, że jest bezsprzecznie wyśmienitym sędzią. To absolutny ewenement, rzecz niebywała, by taką władzę powierzono człowiekowi wyłącznie z powodu jego kwalifikacji. W dodatku jeśli chodzi o prezydenta Lecha Kaczyńskiego, to wiele wskazuje na to, że wybrał Seremeta, bo choć sam nie ma na niego wpływu, to wie, że nie ma go także nikt inny.

No i mamy rzecz w przyrodzie niespotykaną. Chyba nikt się tego nie spodziewał - tak wyszło. Sprawcą zaś jest Krajowa Rada Sądownictwa. Miałam do niej żal, że zamiast sama wyszukać i przedstawić prezydentowi dwóch kandydatów o najwyższych kompetencjach, ogłosiła otwarty konkurs, zdejmując z siebie, choć częściowo, ciężar odpowiedzialności. Ale efekt tego eksperymentu, przynajmniej w tej chwili, jest zadziwiający, ożywczy i optymistyczny.

Co będzie dalej - zobaczymy. Poza najwyższymi kompetencjami sędziowskimi Seremet jest zagadką nawet dla swoich znajomych. Nie udzielał się towarzysko, nie bywał na krakowskich salonach ani nawet na prawniczych imprezach. To całkowite przeciwieństwo Kazimierza Barczyka - niedawnego kandydata do Trybunału. Ten jest krakowskim celebrytą, którego wszyscy znają, wiedzą, z kim trzyma, za to niezbyt wysoko oceniali jego ewentualną przydatność w Trybunale.

O Seremecie wszyscy mówią, że to świetny sędzia, ale nikt nie potrafi powiedzieć, jakie ma poglądy polityczne, a nawet kogo zna wśród prokuratorów. To kompletnie czysta karta. Wilk samotnik, sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem.

Bycie poza wszelkim układem niesie oczywiście niebezpieczeństwo, że skoro nie ma swoich ludzi, to będą usiłowały go przejąć układy i koterie prokuratorskie. A także, że bez zakulisowego wsparcia trudniej mu będzie odpierać naciski i ataki, którym z pewnością jako prokurator generalny będzie poddany. Zacznie się już za chwilę, po decyzjach personalnych. Skoro jednak się podjął, zapewne zmierzył zamiar podług sił.

Trudno sobie wyobrazić bardziej symboliczne otwarcie nowej, niezależnej prokuratury.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 8 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    32 głosy

Ostatni akt ACTA

Po zapowiedzi manifestacji w 60 miastach Niemiec w piątek gruchnęła nieoficjalna wiadomość, że niemiecki rząd zrezygnował z podpisania ACTA!

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W sobotę z ''Gazetą'':

  • Wysokie Obcasy