http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

PiS chce powtórki z IV RP

Wojciech Szacki, Poznań, Piotr Bojarski, Poznań
2010-03-08, ostatnia aktualizacja 2010-03-07 18:15

- Polska potrzebuje planu. Co uczynić, żeby los Polaków się poprawił? Mamy odpowiedzi. PiS jeszcze raz chce podjąć się
dzieła naprawy Rzeczypospolitej - mówił Jarosław Kaczyński. Delegaci w większości głosowań, również w tym na przewodniczącego partii, byli prawie jednomyślni, bo na ogół
- Polska potrzebuje planu. Co uczynić, żeby los Polaków się poprawił? Mamy odpowiedzi. PiS jeszcze raz chce podjąć się dzieła naprawy Rzeczypospolitej - mówił Jarosław Kaczyński. Delegaci w większości głosowań, również w tym na przewodniczącego partii, byli prawie jednomyślni, bo na ogół "zgadzają się ze wszystkim, co mówi prezes
Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta

Po kongresie PiS nadal braćmi Kaczyńskimi stoi. Jarosław nadal będzie rządzić partią, Lech jest jej kandydatem na prezydenta

Jarosław Kaczyński podczas kongresu PiS
Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
Jarosław Kaczyński podczas kongresu PiS


Przed wejściem do Międzynarodowych Targów Poznańskich, na terenie których odbywał się kongres PiS, zaparkował samochód oklejony banerami; "Ojczyzna gore" i "Plan B - biologiczna zagłada narodu polskiego". Delegata z Pomorza Waldemar Bonkowski przekonywał, że jego śladem powinni podążać wszyscy członkowie PiS, tak "żeby dotrzeć z prawdą do Polaków".

Zwyciężymy, a Polacy do Egiptu

Głównym punktem sobotnio-niedzielnego kongresu była sobotnia mowa Jarosława Kaczyńskiego. - Najbliższe dziesięciolecie określi kształt społeczeństwa. Dlatego prowadzimy ciężką pracę programową. Polityka nie może być prowadzona na zasadzie pomysł-sondaż-pomysł-sondaż - mówił prezes. Delegaci - jak każdą aluzję do Platformy - przyjęli te słowa oklaskami.

Kaczyński mówił dalej: - Polska potrzebuje planu. Co uczynić, żeby los Polaków się poprawił? Mamy odpowiedzi. PiS jeszcze raz chce podjąć się dzieła naprawy Rzeczpospolitej.

- Będę zabiegać, żeby raz jeszcze stanąć na czele rządu - zadeklarował Kaczyński i razem z salą skandował: "Zwyciężymy! Zwyciężymy!".

Dlaczego PiS jest tak daleko za PO w sondażach? Kaczyński wspomniał o "trudnej koalicji" (nie wymienił nazw byłych koalicjantów - Samoobrony i LPR).

Ale zaznaczył: - Pokazaliśmy, że nie znamy pojęcia władzy za wszelką cenę. Gdy nieuczciwość wkradła się do naszego rządu, zareagowaliśmy. Proszę porównać to z aferą hazardową. Mamy pełne prawo spojrzeć w oczy naszym wyborcom.

Zwrócił się też do wyborców Platformy. - W 2007 r. miliony Polaków ze szlachetnych pobudek głosowały na PO. Ale zostali oszukani - mówił Kaczyński. Pytał delegatów: Czy Tusk dbał o stocznie? Czy walczy z drożyzną? Sala odpowiadała przeciągłym buczeniem i okrzykami "Nie!".

Kaczyński opowiedział się przeciw prywatyzacji, którą rozumie jako "oddawanie majątku narodowego, czynienie nas wszystkich uboższymi".

Krytykował premiera: - Donald Tusk zachowuje się jak nieznośne dziecko w supermarkecie. Wrzuca coraz to nowe towary do koszyka, ale przyjdzie czas, że trzeba będzie za to zapłacić. Sięgnie do naszych portfeli.

- Inflacja godzi w interesy rodzin, którzy nie mogą zadzwonić do Mira, Zbycha i Grzecha - mówił prezes.

Zaatakował rząd za zwiększanie deficytu budżetowego (choć PiS sam się za tym opowiadał).

Kaczyński zachwalał rządy PiS: - Jak się żyło Polakom? Bezrobocie - spadło. Płace wzrosły. Obniżyliśmy podatki.

- Mamy plan wprowadzenia Polski do grupy 20 najzamożniejszych krajów świata - mówił Kaczyński. - Ale ten plan musi dotyczyć także rodzin. Plaże Egiptu są dziś zaludnione przez Niemców i Francuzów, nawet Czechów. W 2020 r. muszą tam być miliony Polaków - powiedział.

- Prezes chciał powiedzieć obrazowo, żeby do wszystkich trafiło - tłumaczy ważny polityk PiS. I dodaje: - To było świetne wystąpienie. O przyszłości, bez "układu", bez ataku na media. Prezes przyznał, że straciliśmy wyborców i że to się stało przez koalicję z Samoobroną i LPR.

Wieczorem odbył się wybór prezesa. - Niestety, były głosy przeciw - wyrwało się posłowi Jarosławowi Zielińskiemu, gdy ogłaszał wyniki głosowania. Jarosław Kaczyński dostał 999 głosów, przeciw było 51, a 14 osób się wstrzymało. Kontrkandydata nie było.



Ziobro dla Lecha Kaczyńskiego

Najmocniejszym akcentem niedzieli było poparcie dla Lecha Kaczyńskiego. Ten punkt należał do Zbigniewa Ziobry, który poprosił Kaczyńskiego o start w wyborach. Uchwałę zjazd przyjął przez aklamację, a były minister sprawiedliwości dostał owację na stojąco.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    43 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':