http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Białoruscy milicjanci się zabijają

Andrzej Poczobut, Grodno
2010-03-08, ostatnia aktualizacja 2010-03-07 15:52

Białoruska milicja zatrzymała co najmniej dziesięciu opozycjonistów i obrońców praw człowieka
Białoruska milicja zatrzymała co najmniej dziesięciu opozycjonistów i obrońców praw człowieka
Fot. SERGEI GRITS AP

MSW wzywa Cerkiew prawosławną na pomoc w walce z falą samobójstw milicjantów.

Tylko w obwodzie homelskim w ciągu 2009 r. samobójstwa popełniło 12 funkcjonariuszy MSW. Według Światowej Organizacji Zdrowia Białoruś zajmuje trzecie miejsce w świecie w ilości samobójstw - na 100 tys. mieszkańców przypada tu 27,5 samobójstw. Ten wskaźnik jest większy tylko na Litwie i w Rosji.

Białoruscy eksperci twierdzą, że najwięcej samobójstw popełniają właśnie milicjanci - głównie z powodu łatwego dostępu do broni. MSW nie chciało rozmawiać z „Gazetą” na temat samobójstw funkcjonariuszy, ale niezależne gazety są pełne informacji na ten temat z pięciu tylko miesięcy 2009 r.: •  w trakcie treningu strzeleckiego oficer MSW dostał trzy naboje, dwa razy strzelił do tarczy, a trzecim strzelił sobie w głowę; •  w Orsze z karabinu maszynowego zastrzelił się major MSW; •  w Brześciu milicjant się powiesił; •  w lesie pod Mińskiem powiesił się funkcjonariusz OMON-u (czyli białoruskiego ZOMO).

By zatrzymać falę samobójstw, milicja poprosiła o pomoc Cerkiew. - W Homlu w ramach profilaktyki samobójstw prawosławny duchowny wyświęcił komisariat. Chodził po pomieszczeniach, kropiąc świętą wodą pokoje i funkcjonariuszy - informuje internetowa gazeta "Silnyje Nowosti" i przytacza wypowiedź zastępcy naczelnika komisariatu ds. ideologii Uładzimira Niedbajnaua: - To jeden z sposobów profilaktyki samobójstw, ale oprócz tego są psychologowie, jest rozdawana specjalistyczna literatura, odbywają się spotkania z ekspertami.

Dlaczego białoruscy funkcjonariusze odbierają sobie życie? - To stresująca praca za coraz mniejsze pieniądze, a presja przełożonych jest olbrzymia - tłumaczy jeden z grodzieńskich milicjantów. W ubiegłym roku rząd zredukował ulgi dla milicjantów i obciął dopłaty do pensji.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':