http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Zginął przywódca kaukaskich dżihadystów

wj
2010-03-07, ostatnia aktualizacja 2010-03-07 15:47

Szejk Said Buriacki, duchowy przywódca kaukaskich dżihadystów, zginął w strzelaninie z rosyjskimi żołnierzami w pobliżu Nazrania, największego miasta Inguszetii.

W poniedziałek, 17 sierpnia 2009 r. w Inguszetii doszło do najkrwawszego od miesięcy zamachu
Fot. Musa Sadulayev AP
W poniedziałek, 17 sierpnia 2009 r. w Inguszetii doszło do najkrwawszego od...
ZOBACZ TAKŻE
Naprawdę nazywał się Aleksander Tichomirow i urodził się 28 lat temu w Ułan Ude, stolicy odległej od Kaukazu Buriacji, której mieszkańcy oddają się raczej buddyzmowi i szamanizmowi niż islamowi.

Pierwsze nauki przyszły szejk pobierał w buddyjskim klasztorze, a na islam przeszedł w wieku 15 lat pod wpływem przyjaciół Inguszów, wywodzących się z Kaukazu. Wraz z nową wiarą, Buriat Sasza przyjął nowe imię.

Po teologicznych studiach w Egipcie i Jemenie Buriacki osiadł w Moskwie i prowadził modlitwy w jednym z meczetów. Szybko zasłynął jako charyzmatyczny kaznodzieja. Zaczął jeździć z kazaniami po całej Rosji, jego sława dotarła na Kaukaz, gdzie miejscowi mudżahedini od połowy lat 90. prowadzą wojnę z Rosją.

Ponoć to sam przywódca kaukaskiego powstania, czeczeński komendant Dokku Umarow posłał umyślnych do Saida Buriackiego i zaproponował mu, by przystał do partyzantów i był ich duchowym przywódcą. W maju 2008 r. szejk wyjechał w góry, a pod jego wpływem Umarow ogłosił, że odtąd celem powstańców będzie nie niepodległość Czeczenii i Kaukazu, lecz przekształcenie go w muzułmański kalifat. Wśród partyzantów doszło do rozłamu na frakcję dżihadystów, odwołujących się do Al-Kaidy i niepodległościowców, którzy twierdzili, że Buriacki jest rosyjskim prowokatorem.

W ciągu ostatnich dwóch lat Buriacki zdobył sobie złowrogą sławę zamachowca i wychowawcy-zamachowców samobójców, dokonujących na jego rozkaz ataków na milicję i wojsko. Oskarżono go o zamach na komendę główną policji w Inguszetii w sierpniu 2009 r. (prawie 20 zabitych), na pociąg "Newski Express" w listopadzie 2009 r. (prawie 30 zabitych, ponad 100 rannych) i prezydenta Inguszetii Junus-beka Jewkurowa w czerwcu 2009 r.

Zginął przypadkiem. W nocy z wtorku na środę rosyjscy żołnierze otoczyli kilka chałup w osadzie Ekażewo pod Nazraniem, gdzie bojownicy mieli szykować się do kolejnego samobójczego zamachu. Rosjanie nie mieli pojęcia, że ukrywał się tam sam szejk Said. Jego spalone zwłoki z odstrzeloną głową rozpoznano jedynie po dokumentach i ubraniu.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Białoruś oskarża Polskę o finansowanie zamachu stanu

Tak twierdzi białoruska telewizja Białoruś 1. Powołuje się przy tym na sfałszowaną depeszę polskiego MSZ

Dlaczego wierzę. Do Krzysztofa Vargi

Napisał pan, że wiara jest deską ratunku, ale nabitą gwoździami. Tak, można się na drodze wiary mocno poranić. Ale my, chrześcijanie, wierzymy, że u kresu tej drogi będzie na nas czekać coś wspaniałego