Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl
>
Agnieszka Kublik: Czy pan, który prezesurę zawdzięcza poparciu lewicy, razem z PiS tworzącej koalicję medialną, może spokojnie patrzeć, jak "Trójka" skręca w prawo? Jarosław Hasiński, prezes Polskiego Radia (z rekomendacji
SLD): Teza zawarta w pani pytaniu jest nieprawdziwa.
Która? - Że jestem prezesem dzięki koalicji PiS-SLD.
Nie ma takiej koalicji? - Nie mam zielonego pojęcia, czy jest. Ja startowałem w konkursie i wygrałem.
Zdaniem Ludwika Dorna "tylko ktoś dotknięty matołectwem może sądzić, że w mediach nie ma koalicji PiS-SLD". Czy nadal podtrzymuje pan, że takiej koalicji nie ma? - Ja o takiej koalicji na własnej skórze się nie przekonałem.
Tym samym wpisuje się pan na listę matołów. - Każdy polityk ma swoje zdanie i niekoniecznie ma rację.
To co będzie z niepokorną "Trójką"? - Przyglądniemy się jej. Mamy teraz na głowie bardzo ważne zadania, ratujemy finanse.
Skoro mówi pan o finansach, to dlaczego zgodził się pan, by dyrektor "Trójki" Jacek Sobala zatrudnił pięciu publicystów, w większości prawicowych, żeby robili nowy program publicystyczny? - To jest kompetencja pana Wojciecha Poczachowskiego z zarządu. Gdybym się rozdrabniał na wszystkie anteny, tobym nie mógł zarządzać całą spółką.
Kto mówi o wszystkich antenach? Tylko zespół Programu 3 żąda odwołania swojego dyrektora, bo upartyjnia antenę. Nie niepokoi pana sytuacja w "Trójce"? - Oczywiście, że mnie niepokoi. Chcę poznać źródła tego konfliktu. Chcę się dowiedzieć, czy skręca na prawo, na lewo, czy jest po środku.
To nie jest jasne, skoro Sobala ściągnął głównie prawicowych publicystów? - Ja nie wiem, jakie kto ma poglądy.