W akcie oskarżenia przeciw nim krakowska prokuratura wnioskuje o wydanie wyroków bez procesu. - To bracia M. odkręcili tablicę, Paweł S. był ich kierowcą - mówi prokurator Piotr Kosmaty. Na miejscu kradzieży byli jeszcze Andrzej S. i Marcin A., ale ich sprawę wyłączono do osobnego postępowania. Tablicę skradziono 18 grudnia ub.r. Cała trójka przyznała się do winy. Radosław M. zgodził się na karę 2,5 roku więzienia, jego brat Łukasz M. na 2 lata i 4 miesiące, a Paweł S. na 1,5 roku.
Źródło: Gazeta Wyborcza