http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Zatrzymać żerowanie na przedwojennych spółkach

Tomasz Prusek
2010-03-04, ostatnia aktualizacja 2010-03-04 07:42

Sejm zdecyduje dziś, czy ograniczyć możliwość wskrzeszania przedwojennych spółek i występowania o odszkodowanie od państwa za utracony majątek.

Przedwojenne obligacje
Fot. Paweł Słomczynski / AG
Przedwojenne obligacje
Recepta jest prosta. Kupuje się akcje spółki z czasów II RP, które na pchlim targu kosztują grosze. To, że firma nie działa od lat, nie ma władz, ani majątku, jest bez znaczenia. Prosi się sąd rodzinny o ustanowienie dla niej kuratora. Jeśli spółka widnieje w starym rejestrze handlowym sąd, wyznacza kuratora, a ten zwołuje zgromadzenie akcjonariuszy, które wybiera władze. Te muszą jeszcze zarejestrować spółkę w Krajowym Rejestrze Sądowym. I gotowe. Firma działa i może walczyć o przedwojenny majątek.

Ministerstwo Gospodarki naliczyło ponad sto reaktywowanych spółek, które coraz śmielej występują z roszczeniami. Rząd boi się spraw o gigantyczne odszkodowania. Jego niepokój budzi też to, że wskrzeszane są nawet te firmy, za których majątek rząd PRL już raz wypłacił odszkodowanie. W latach 60. Warszawa podpisała umowę z USA i spłaciła amerykańskich obywateli i firmy mających przedwojenne papiery wartościowe. W zamian w 1968 r. Amerykanie przekazali 44 skrzynie z akcjami przedwojennych polskich spółek. W niejasnych okolicznościach przesyłka zaginęła, a akcje znalazły się w obiegu kolekcjonerskim i dziś służą osobom chcących uzyskać odszkodowania.

W tych skrzyniach były m.in. akcje śląskiego potentata - spółki Giesche. ABW przed miesiącem zatrzymała członków zarządu wskrzeszonej Giesche SA, wśród nich prezesa Marka N. Prokuratora zarzuca im próbę wyłudzenia od skarbu państwa co najmniej 341 mln zł.

Marek N. sprawdził w internecie, co należało do Giesche, i okazało się, że jedna trzecia gruntów dzisiejszych Katowic - pisze w dzisiejszym "Dużym Formacie" Anna Malinowska.

Nowelizacja ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym utrudni opisywany proceder. Przewiduje ona, że o każdej próbie wpisania spółki zawiązanej przed 1 września 1939 r. sąd będzie musiał informować prokuratora, który ją prześwietli.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 11 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':