http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Słowacy nauczą się patriotyzmu przymusowo

Lubosz Palata, Bratysława
2010-03-04, ostatnia aktualizacja 2010-03-04 10:06

Od 1 kwietnia słowacki hymn narodowy będzie rozbrzmiewał częściej niż jakikolwiek inny na świecie. Będą go śpiewać w każdy poniedziałek uczniowie w szkołach, posłowie na każdym posiedzeniu parlamentu, władze województw i gmin na każdej uroczystości organizowanej przez krajowe związki sportowe. Będzie płynął codziennie z radia i telewizji

Wychowanie patriotyczne stanie się częścią szkolnych programów nauczania. W każdej klasie pojawi się też słowacka flaga, godło, preambuła słowackiej konstytucji, a także tekst hymnu - by uczniom śpiewało się lepiej.

Wszystko za sprawą wchodzącej właśnie w życie ustawy patriotycznej przeforsowanej w parlamencie przez rządzącą ultranacjonalistyczną Słowacką Partię Narodową (SNS) Jana Sloty.



Przewodniczący klubu parlamentarnego SNS Rafael Rafaj, który wraz ze Slotą jest autorem ustawy, tłumaczy nowe prawo koniecznością budowy narodowej świadomości w momencie, kiedy na Słowacji wzrasta poczucie tożsamości europejskiej, a traktat lizboński zmienia Unię Europejską w ponadnarodowy twór.

- Należy rozwijać narodowy wymiar patriotyzmu - twierdzi Rafaj. Szczególnie u młodych Słowaków. - Młodzieży brakuje świadomości słowackiej tożsamości. Objawia się to brakiem wiedzy o narodzie, który graniczy z obojętnością, a paradoksalnie media to podziwiają - stwierdzają Slota i Rafaj w uzasadnieniu ustawy. - Ten stan profanuje podstawowe wartości naszego państwa.

To druga poprawiona wersja ustawy patriotycznej. Pierwsza była jeszcze ostrzejsza i rząd nie chciał jej poprzeć. Dwa tygodnie temu, kiedy po raz pierwszy miało się odbyć głosowanie w tej sprawie, w parlamencie nie pojawiło się tak wielu posłów koalicji rządzącej, że zabrakło kworum.

SNS wykreśliła więc z projektu ustawy paragraf, zgodnie z którym 15-letni Słowacy, odbierając dowód osobisty, mieliby składać przysięgę na wierność Słowacji. Taką samą przysięgę składaliby wszyscy urzędnicy państwowi. W przyjętej wersji dotyczy to tylko nowo zatrudnionych urzędników.

Po tych nieznacznych zmianach ustawę poparła już koalicja premiera Roberta Ficy. Większość opozycji wstrzymała się od głosu, a posłowie mniejszości węgierskiej byli przeciw. Słowaccy Węgrzy stwierdzili, że traktują ustawę jako kolejny policzek wymierzony swojej 500-tys. mniejszości.

Między słowackimi Węgrami a Słowakami, a także między Budapesztem i Bratysławą utrzymuje się duże napięcie, którego przyczyną była równie nacjonalistyczna ustawa językowa zakazująca używania języka innego niż słowacki.

Ustawa patriotyczna będzie obowiązywać także w szkołach mniejszości węgierskiej. - Autorzy ustawy nie mają dobrych intencji w stosunku do mniejszości narodowych, a w szczególności wobec nas, więc potrafię sobie wyobrazić, jak będą wyglądały próby nadużywania ustawy - ostrzegał po głosowaniu József Berényi, poseł opozycyjnej Partii Węgierskiej Koalicji.

Przeciwko ustawie zaprotestowała także słowacka opozycja demokratyczna. Były dysydent i katolicki intelektualista chadek Frantiszek Mikloszko uważa ustawę za "bezspornie szkodliwą". Mikloszko zarzucił podejrzewanej o liczne afery korupcyjne prawicy z SNS obłudę: - Patriotyzm oznacza przecież także miłość do swojego kraju, nie okradanie go.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    47 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':