- Jeśli Adam Bielan ma do kogoś pretensje, to powinien mieć do siebie - tak Elżbieta Jakubiak oceniła żale rzecznika partii
PiS, który w internecie na Twitterze złości się, że to jego i Michała Kamińskiego działacze PiS obarczają odpowiedzialnością za medialną dyskusję o polityce hakowej.
Wszystko zaczęło się od
wywiadu Jarosława Kaczyńskiego dla Newsweeka, w którym prezes PiS powiedział: - Jeśli Tusk postawi na Sikorskiego, będzie się miał z pyszna. Tak, to byłoby bardzo zabawne.
- Jest konkretna wiedza czy też konkretne wydarzenie, które dyskredytuje Sikorskiego - dopytywał "Newsweek".
- Tak -odparł Kaczyński.
A w mediach
wybuchła dyskusja o polityce hakowej za rządów PiS. Swoje pięć groszy dorzucił
Roman Giertych, b. lider
LPR nazywając Jarosława Kaczyńskiego "głównym zbieraczem haków, najgłówniejszym w Polsce" i ogłaszając, że szef PiS zakładał teczki politykom PO.
Medialna wrzawa zaszkodziła partii Kaczyńskiego. A
dziennik "Polska" opisał niezadowolenie w szeregach polityków tej partii przed sobotnim kongresem. I zacytował anonimowo jednego z nich, który mówi, że działacze mają pretensje do spin doktorów partii Adama Bielana i Michała Kamińskiego, że w porę nie zareagowali na "rozkręcającą się aferę i pozwolili bezkarnie atakować braci Kamińskich".
Na te słowa zareagował Bielan. Na Twiterze spytał: - Czy są jakieś granice bezczelności?
Później dopytującym o co chodzi internautom, wyjaśnił: - Jeśli ktoś organizuje wywiad, zawala autoryzację, przez dwa dni nie reaguje na zniekształcony przekaz i przez zaprzyjaźnionych dziennikarzy próbuje zwalić winę na innych, to trudno się nie zdenerwować. Nie sprecyzował czy chodzi o Mariusza Błaszczaka, rzecznika klubu PiS, czy może o Janna Dziedziczaka, sekretarza prasowego Jarosława Kaczyńskiego.
Dziś Bielanowi odpowiedziała Elżbieta Jakubiak, b. minister sportu w rządzie PiS. W
radiu Tok FM oświadczyła: - Ubolewam nad tym, że moi koledzy dyskutują o tym, czy prezes powinien udzielać wywiadów. Moim zdaniem powinien wtedy kiedy chce i gdy ma coś do powiedzenia. A jeśli Adam ma do kogoś pretensje, to powinien mieć do siebie, dlatego że jest rzecznikiem PiS. I takie ubolewanie, że nie zapanował nad czym czyli np. nad autoryzacją czy kształtem tego artykułu już w "Newsweeku" to jego sprawa - ucięła Jakubiak.