http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Barczyk już nie chce do Trybunału Konstytucyjnego

Ewa Siedlecka
2010-03-03, ostatnia aktualizacja 2010-03-03 07:36

Kazimierz Barczyk, kandydat PO do Trybunału Konstytucyjnego, zrezygnował. Platforma wskaże nowego kandydata w porozumieniu ze środowiskiem prawników

Kazimierz Barczyk
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja
Kazimierz Barczyk
Barczyk zrezygnował na prośbę władz klubu PO. W oświadczeniu dla PAP podał, że powodem rezygnacji była „seria bezprzykładnych, zmanipulowanych tekstów w »Gazecie Wyborczej «". A także, że padł ofiarą wrogów ustawy dezubekizacyjnej, bo opowiadał się za rozwiązaniami przyjętymi w niej (kilka dni temu Trybunał Konstytucyjny uznał ją za zgodną z konstytucją).

Od czasu zgłoszenia przez PO kandydatury Barczyka - małopolskiego samorządowca - na zwalniające się miejsce w Trybunale pisaliśmy m.in.: (że w sposób nieuzasadniony powoływał się na poparcie jego kandydatury przez b. prezesa Trybunału prof. Andrzeja Zolla; (że przypisuje sobie "współautorstwo" reformy samorządowej, gdy jej współautorzy (prof. Michał Kulesza i Jerzy Stępień) temu zaprzeczają; (że twierdzi, iż prowadzi działalność adwokacką, a krakowscy adwokaci nic o niej nie wiedzą, (że znający go wybitni krakowscy prawnicy mówią, iż nie ma rzeczywistych kwalifikacji na sędziego Trybunału.

Ostatnio napisaliśmy też, że podaje, iż ma ośmioletni staż sędziowski, a sędzią był dwa lata. Zwolniono go też z funkcji asesora, bo "nie opanował umiejętności prowadzenia i rozstrzygania spraw cywilnych".

Dwa tygodnie temu Sejm odłożył głosowanie w sprawie kandydatów do Trybunału, by bliżej się im przyjrzeć. W klubie Platformy Barczyk zaczął budzić wątpliwości, czy nadaje się na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. W poniedziałek wiceszef klubu Sławomir Rybicki powiedział "Gazecie", że klub zastanawia się nad rozsądnym rozwiązaniem tej sytuacji. We wtorek Barczyk złożył rezygnację.

- Ta rezygnacja pokazuje ważną rolę mediów i społecznego monitoringu wyborów sędziów. Kandydatura pana Barczyka od początku wzbudzała wątpliwości i dobrze, że została wycofana. A jeśli on jako przyczynę ustąpienia podaje naciski "Gazety Wyborczej", to przyznaje, że jest na naciski nieodporny, a więc nie ma kompetencji na sędziego Trybunału - powiedział nam Łukasz Bojarski z koalicji organizacji pozarządowych prowadzącej Obywatelski Monitoring Kandydatów na Sędziów.

Teraz pozostała tylko kandydatka PiS, eurosceptyczna profesor prawa Krystyna Pawłowicz. Publicznie wyrażała m.in. pogląd, że traktat z Lizbony narusza polska konstytucję, bo stanowi, że prawo unijne ma pierwszeństwo przed krajowym.

Sławomir Rybicki powiedział nam, że PO jej nie poprze. To znaczy, że wybory sędziego Trybunału odbędą się na nowo, z nowymi kandydatami. - Ustaliliśmy, że zgłosimy kandydata po konsultacjach ze środowiskiem naukowym i praktykami prawa. Od tej pory będzie to dobra praktyka Platformy przy zgłaszaniu kandydatur do Trybunału - zapowiedział Rybicki.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':