Na dowód, że to naprawdę Kopernik, zespół kierowany przez prof. Jerzego Gąssowskiego z Instytutu Antropologii i Archeologii Akademii Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku przedstawia kilka argumentów: szczątki znaleziono w miejscu, w którym spodziewano się pochówku Mikołaja Kopernika; należały one do mężczyzny mniej więcej 70-letniego (astronom zmarł w 70. roku życia), a odtworzona w oparciu o czaszkę twarz jest podobna do twarzy ze znanych portretów Kopernika.
Ostatnim argumentem, który robi największe wrażenie, są badania genetyczne. DNA ze znalezionych kości pasuje do DNA z włosów odkrytych w księgach astronoma przechowywanych obecnie w Szwecji. Jednak wszystkie te argumenty spotkały się krytyką części środowiska naukowego.
Dowód 1.: Miejsce znalezienia szczątków
Jedyną pewną informacją na temat grobu Mikołaja Kopernika jest to, że pochowano go w 1543 r. w katedrze we Fromborku. To jednak ogromna świątynia, pod której posadzką kryje się ponad sto w większości anonimowych grobów. Kluczowym elementem dla wszczęcia w 2004 r. poszukiwań okazały się ustalenia olsztyńskiego historyka, znawcy życia Kopernika dr. Jerzego Sikorskiego. - Ołtarze w katedrze we Fromborku przypisane były poszczególnym kanonikom kapituły katedralnej, przy nich byli po śmierci chowani. Kopernik opiekował się ołtarzem św. Wacława [obecnie ołtarz św. Krzyża]. Mój dowód polegał na ustaleniu na podstawie analizy źródeł kościelnych kolejności, w jakiej kanonicy opiekowali się tym ołtarzem - tłumaczy dr Sikorski. Właśnie przy ołtarzu św. Krzyża, w grobie 13/05, zespół prof. Gąssowskiego natrafił w 2005 r. na czaszkę mężczyzny, która wiekiem pasowała do Kopernika.
Niektórzy naukowcy mają jednak wątpliwości, czy należy ufać regule chowania kanoników. - Nie ma źródeł historycznych wspominających o chowaniu kanoników przy ołtarzach - mówi dr Arkadiusz Sołtysiak z Zakładu Bioarcheologii Instytutu Archeologii UW.
Badacz życia Mikołaja Kopernika doc. dr hab. Michał Kokowski z Instytutu Historii Nauki PAN i Centrum Kopernika uważa, że idea dr. Sikorskiego co do zasady jest trafna. - Jednak badania archeologiczne przeprowadzone w katedrze fromborskiej udowodniły, że kanonicy nie musieli być chowani przy ołtarzach, do których byli przypisani. Przykładem jest pochówek kanonika Andrzeja Gąsiorowskiego, którego grób odkryto przy ołtarzu św. Krzyża choć opiekował się innym ołtarzem. Oznacza to, że Kopernik nie musiał być pochowany przy tym ołtarzu - tłumaczy doc. Kokowski. - Kopernik nie mógł być pochowany gdzie indziej, bo to byłoby sprzeczne ze statutami kapituły - zapewnia jednak dr Sikorski.
Jest możliwe, że źródła historyczne mogą milczeć o regule, gdyż nie musiała być ona spisana. Poza tym pochówek kanonika Gąsiorowskiego pochodzi z 1767 r., a wtedy reguła mogła już nie obowiązywać.
Dowód 2.: Wiek szkieletu
Antropolog prof. Karol Piasecki z Uniwersytetu Szczecińskiego ocenił, że szczątki znalezione w grobie 13/05 (czaszka bez żuchwy i niepełny szkielet) należały do mężczyzny w wieku około 70 lat. Dr Sołtysiak oraz antropolog dr Tomasz Kozłowski z Zakładu Antropologii Instytutu Ekologii i Ochrony Środowiska UMK uważają, że kości należą do osoby znacznie młodszej. - Na podstawie trzech różnych metod badania zużycia zębów ustaliliśmy, że najpewniej osoba ta miała 20-40 lat. Na pewno nie więcej niż 50 - mówi dr Sołtysiak. Członkowie zespołu prof. Gąssowskiego podkreślają jednak, że analizy zużycia zębów mogą być mylące. Wskazują na wpływ diety, wysoki status społeczny Kopernika i to, że dbał o zdrowie.
- Starcie zębów jest zwykłym procesem wynikającym z jedzenia i tarcia zębów o siebie. Dieta ma silny wpływ, ale da się to uwzględnić i tak zrobiliśmy. Poza tym zęby domniemanego Kopernika są wyjątkowo białe, co też wskazuje na stosunkowo młodą osobę - odpowiada na ich argumenty dr Kozłowski. - Zęby biskupów i ważnych członków zakonu krzyżackiego [domniemanych wielkich mistrzów], które odkryto w Kwidzynie, są w dużo gorszym stanie niż zęby czaszki z Fromborka, a były to osoby w wieku około 45-55 lat - dodaje.
Prof. Piasecki nie chciał ustosunkować się do zarzutów obu naukowców. - Proszę mi wybaczyć, ale mam dosyć tłumaczenia, że nie jestem wielbłądem - odpowiedział poproszony o komentarz.
Metod i ustaleń prof. Piaseckiego broni prof. Gąssowski: - Gdy znaleźliśmy pochówek kanonika Gąsiorowskiego, prof. Piasecki na miejscu ocenił na podstawie czaszki, że osoba ta miała około 70 lat. Dopiero dzień później znaleźliśmy tabliczkę, z której dowiedzieliśmy się, czyj to pochówek i że zmarły miał 73 lata - opowiada.
Prof. Gąssowski wskazuje też, że krytycy w ogóle nie mieli czaszki Kopernika w rękach. - Korzystaliśmy z bardzo dobrych zdjęć zrobionych i opublikowanych przez Sebastiana Tyszczuka, a takie fotografie to tak, jakbym oglądał tę czaszkę i zęby - tłumaczy dr Kozłowski.
Dowód 3.: Podobieństwo rekonstrukcji do portretów
W oparciu o analizę czaszki, którą przeprowadził prof. Piasecki, podinsp. mgr Dariusz Zajdel z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego KGP opracował rekonstrukcję wyglądu Kopernika w ostatnim okresie życia. Jak podkreślali wielokrotnie członkowie zespołu prof. Gąssowskiego podinsp. Zajdel nie wiedział, do kogo może należeć czaszka. W ocenie badaczy zrekonstruowana twarz bardzo przypomina znane portrety Kopernika. Szczególnie chętnie wskazywano krzywy nos, szramę nad okiem i asymetrię twarzy.
- Na czaszce nie ma żadnych śladów blizny. Jest to zwykły rowek tętniczy - mówi dr Sołtysiak. - Raczej nie było złamania nosa. Uważam, że jest to tylko jedna z możliwych przyczyn widocznych na czaszce deformacji kości nosowych. Przyczyn takich może być co najmniej kilkanaście, w tym i pośmiertne - dodaje dr Kozłowski. Jednak obaj naukowcy mają dużo dalej idący zarzut.
- Moim zdaniem w ogóle nie można zrobić rekonstrukcji twarzy w oparciu o kości - mówi dr Kozłowski. Jak podkreśla, nie da się bowiem w ten sposób określić wyglądu tkanek miękkich (np. kształtu uszu, grubości tkanki tłuszczowej, koloru oczu, wyglądu brwi). Sołtysiak i Kozłowski wskazują też, że ze względu na zawodność tej metody na Zachodzie nie mówi się już o rekonstrukcji wyglądu, ale jedynie o jego przybliżeniu.
- Nie ulega wątpliwości, że istnieją korelacje pomiędzy ukształtowaniem kości a strukturą tkanek miękkich - odpierał parę miesięcy temu zarzuty prof. Piasecki w swoim artykule w magazynie "Archeologia Żywa".
- To spór między antropologami o zastosowaną metodę badawczą. Krytycy są po prostu zwolennikami innych metod - komentuje prof. Gąssowski i wskazuje, że rekonstrukcja jest bardzo rzetelna, a podinsp. Zajdel w oparciu o rekonstrukcję identyfikował setki osób w sprawach kryminalnych.
Podczas ubiegłotygodniowej konferencji w Krakowie metodę zastosowaną przez prof. Piaseckiego skrytykował też dr Jarosław Bednarek z Zakładu Genetyki Molekularnej i Sądowej Katedry Medycyny Sądowej CM UMK w Bydgoszczy. Jego zdaniem zastosowanie takiej metody do identyfikacji jest całkowicie nieuzasadnione.
Źródło: Gazeta Wyborcza