http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Policjanci kochają tacierzyński

Dominika Maciejasz, Kraków
2010-02-26, ostatnia aktualizacja 2010-02-25 21:20

Nie ma chyba grupy zawodowej, która chętniej korzystałaby z urlopu tacierzyńskiego niż pracownicy policji

Młod szy as pi rant Grze gorz Gu ba ła z kra kow skiej KWP właś nie koń czy ur lop oj cow ski
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta
Młod szy as pi rant Grze gorz Gu ba ła z kra kow skiej KWP właś nie koń czy ur...
SONDAŻ
Która nazwa lepsza?

Urlop tacierzyński
Urlop ojcowski
Nazwa nie gra roli

W Krakowie od stycznia już 24 funkcjonariuszy wzięło urlop tacierzyński wprowadzony w tym roku do kodeksu pracy. Mogą go wziąć tylko pracujący na etatach. I tylko tydzień - jeśli ojciec go nie weźmie, przepada.

Na każdą setkę krakowskich policjantów statystycznie ponad dwóch zdecydowało się na tydzień opieki na dzieckiem. Dla porównania: w krakowskim oddziale Capgemini - korporacji - tylko co setny, a w PricewaterhouseCoopers co dwusetny.

Jak jest w innych komendach? Okazuje się, że podobnie jak pod Wawelem. Z niemowlakiem chętnie spędzają czas warszawscy, wielkopolscy czy lubelscy funkcjonariusze (średnio co 57. policjant). - Raporty o urlopach spływają od stycznia. W policji służy wielu młodych mężczyzn, którzy zakładają rodziny. Mężczyźni w naszej formacji stanowią 88 proc. - mówi Grażyna Puchalska z Komendy Głównej Policji.

Młodszemu aspirantowi Maciejowi Stęplewskiemu z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku syn Antoś urodzi się w marcu. Przyszły ojciec już planuje, że weźmie tacierzyński. - Gdy osiem lat temu urodziła się Karolinka, przekonałem się, że żonie pomoc potrzebna jest najbardziej w pierwszym miesiącu. Wziąłem urlop wypoczynkowy - opowiada policjant.

Nadkom. Mariusz Ciarka z KWP w Krakowie już był na tacierzyńskim. Opiekował się 10-miesięcznym Mateuszem. W domu został też ze starszym synem. Jego zdaniem urlop dla ojców najbardziej przydaje się, gdy żonie kończy się urlop macierzyński. - Dla dziecka nie jest to szok, gdy mama idzie do pracy, a ono zostaje z tatą, a nie tylko z opiekunką. Tydzień to mało, ale mimo to kilka dni obcowania non stop z dziećmi pomaga nawiązać z nimi głębszą więź - mówi Ciarka. Przyznaje, że po tygodniu z dziećmi był bardziej zmęczony niż po pracy w komendzie. - Obaj synowie mieli grypę żołądkową, trzeba było ich wozić do lekarza, dbać, żeby się nie odwodnili, karmić, usypiać. Ale dzięki temu urlopowi, gdy wychodzimy z żoną do pracy, to nie płaczą tylko za nią, ale tęsknią też za mną - mówi z dumą. Jego miejsce zajęła teraz opiekunka.

Młodszy aspirant Grzegorz Gubała z krakowskiej KWP właśnie kończy urlop ojcowski. Ma trójkę dzieci: 9-letnią Wiktorię, 4,5-letniego Mateusza i 11-miesięczną Gabrysię. Gubała przyznaje, że z trójką maluchów radził sobie nieźle: - Przez ten tydzień ani razu się nie zdarzyło, żebym dzwonił do żony i o coś pytał.

W tym roku urlop tacierzyński to tydzień, od przyszłego będą to już dwa tygodnie. Czy to nie jest dodatkowy urlop dla budżetówki?

- Nie dziwi mnie, że pracownicy sektora publicznego chętniej z niego korzystają. Firmy prywatne i korporacje kładą duży nacisk na wydajność pracowników, ich wyniki są ściśle powiązane ze ścieżką kariery. Istotny jest też system wynagrodzeń. W korporacjach struktura płac jest tak skonstruowana, że nadgodziny czy premie są często w wysokości pensji. A ponieważ urlop ojcowski opłacany jest jak zwolnienie lekarskie, w przypadku budżetówki to 100 proc. pensji, a w prywatnych firmach często 80 - mówi Jakub Pawłaszek, dyrektor zarządzający w firmie rekrutacyjnej Fair Recruitment.





fot: Młodszy aspirant Grzegorz Gubała z krakowskiej KWP właśnie kończy urlop ojcowski

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 46 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':