http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Umorzenie 45 lat po wyroku śmierci

wrób
2010-02-26, ostatnia aktualizacja 2010-02-25 21:14

Warszawski sąd umorzył sprawę prokuratora Eugeniusza W., który żądał kary śmierci dla Stanisława Wawrzeckiego oskarżonego w tzw. aferze mięsnej w 1964 r.

Sąd w Poniewieżu na Litwie nałożył grzywnę na mieszkańca tego miasta, który zamieścił w internecie komentarz obrażający Polaków
Fot. Stock Photo
Sąd w Poniewieżu na Litwie nałożył grzywnę na mieszkańca tego miasta, który...
ZOBACZ TAKŻE
Taki wyrok zapadł w pokazowym procesie i 45 lat temu kat stracił dyrektora Miejskiego Handlu Mięsem w Warszawie. To był pierwszy wyrok śmierci w sprawie gospodarczej w PRL. 85-letni dziś prok. Eugeniusz W. był członkiem zespołu, którzy przygotowywali akt oskarżenia, koordynował pracę śledczych, przed sądem żądał kary śmierci, powołując się na przepisy dekretu o postępowaniu doraźnym. "Mimo braku podstaw faktycznych i prawnych do prowadzenia postępowania w trybie doraźnym" - uznał IPN i zarzucił mu przekroczenie uprawnień i popełnienie zbrodni komunistycznej.

Sąd umorzył sprawę przed procesem "wobec braku znamion czynu zabronionego". - Uznał, że prokurator nie był bezpośrednim sprawcą śmierci ojca, że w tej sprawie odpowiadać mogą tylko sędziowie - mówi "Gazecie" Piotr Wawrzecki, syn straconego, oskarżyciel posiłkowy. Sędziowie, którzy skazali jego ojca, nie żyją. Wawrzecki i IPN zapowiadają odwołanie.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':