http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Janukowycz jest już prezydentem

mz
2010-02-26, ostatnia aktualizacja 2010-02-25 18:32

Wiktor Janukowycz został zaprzysiężony na prezydenta Ukrainy. Pierwszym politykiem, z którym rozmawiał jako głowa państwa, był przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek

Janukowycz jako prezydent z buławą - symbolem władzy
Fot. Anastasia Sirotkina AP
Janukowycz jako prezydent z buławą - symbolem władzy
W ukraińskim parlamencie, gdzie Janukowycz przysięgał wczoraj wierność narodowi z ręką na XVI-wiecznej Ewangelii Peresopnyckiej, nie było ustępującego prezydenta Wiktora Juszczenki, przegranej w wyborach premier Julii Tymoszenko, ani deputowanych z jej partii. Oboje stali na czele pomarańczowej rewolucji, która po sfałszowanych wyborach 2004 r. odebrała prezydenturę Janukowyczowi.

Po spotkaniu Janukowycza z Buzkiem ogłoszono, że w niedzielę wieczorem nowy prezydent, dawniej uważany za polityka prorosyjskiego i niechętnego Unii Europejskiej, pojedzie z wizytą do Brukseli. Dopiero potem poleci do Moskwy. Ma już też zaproszenie do Polski, które dostał od obecnego w Kijowie prezydenta Lecha Kaczyńskiego. W stolicy Ukrainy nie pojawił się natomiast wczoraj ani prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew, ani premier Władimir Putin.

Przed przysięgą Janukowycz zatrzymał się w kijowskiej cerkwi Ławra Peczerska, gdzie pobłogosławił go zwierzchnik rosyjskiej Cerkwii prawosławnej Cyryl. Ukraińscy nacjonaliści, którzy uznają patriarchat kijowski, a nie moskiewski, byli tym oburzeni. Z kolei zwolennicy Tymoszenko złowróżbnie przypominali, że przeżarty rdzą kijowski pomnik założycieli miasta - Kija, Szczeka, Chorywa i ich siostry Łybid - zawalił się dzień przed inauguracją. Niebiosa dały rzekomo jeszcze jeden znak, kiedy podmuch wiatru przymknął drzwi parlamentu przed nosem kroczącego po czerwonym dywanie Janukowycza. - Te zdarzenia nie były przypadkowe - zapewniał deputowany Bloku Julii Tymoszenko Wołodymyr Filenko.

Wieczorem, na skromnym poczęstunku po przysiędze, serwowano podobno ukraiński barszcz i pierogi. - Mamy teraz Wielki Post, państwo jest w kryzysie, a ludzie żyją w biedzie - wyjaśniała Anna Herman, doradca nowego prezydenta.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 5 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':