Krosno, Jasło, Międzyrzec Podlaski, gmina Jędrzejów miały dostać unijne dotacje na infrastrukturę. Jeszcze za rządów
PiS wpisano je na tzw. listę projektów kluczowych we wschodniej Polsce. Miejsce na liście gwarantowało pieniądze z UE bez konkursu. Okazało się jednak, że samorządy sobie nie poradziły. Oficjalnie same zgłosiły rezygnację z eurodotacji. - To bardzo dyplomatyczne sformułowanie. Nie mogliśmy już dłużej trzymać pieniędzy w zamrażarce - mówi "Gazecie" wiceminister rozwoju regionalnego Krzysztof Hetman.
W podkarpackich gminach dzięki unijnym dotacjom miały powstać tereny dla inwestorów: z drogami, kanalizacją, wodociągami. Teraz swoją szansę dostaną inne gminy z Polski wschodniej.
80 mln zł
Tyle z unijnych funduszy straciły m.in. Jasło, Krosno i powiat rzeszowski
>