http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Most musi cieszyć

Rozmawiał Mirosław Maciorowski
2010-02-24, ostatnia aktualizacja 2010-02-25 22:35

Najdłuższy i najwyższy most w Polsce powstaje we Wrocławiu na Odrze. Ma być gotowy przed Euro 2012
Najdłuższy i najwyższy most w Polsce powstaje we Wrocławiu na Odrze. Ma być gotowy przed Euro 2012
Wawrzyniec Święcicki

Będzie to najdłuższy i najwyższy most w Polsce. Od kilku miesięcy powstaje na Odrze we Wrocławiu, będzie gotowy za półtora roku. Projektant myśli o nim jak o kobiecie w eleganckim kostiumie: - Mam nadzieję, że gdy ludzie spojrzą na ten most, nie dostrzegą żadnych zbędnych dodatków - rozmowa z prof. Janem Biliszczukiem* z Politechniki Wrocławskiej, którego zespół projektował most

Most na Odrze we Wrocławiu-Rędzinie
Most na Odrze we Wrocławiu-Rędzinie
Budowa najdłuższego i najwyższego mostu w Polsce
Budowa najdłuższego i najwyższego mostu w Polsce
Mirosław Maciorowski: Jak wielki będzie pana most?

Prof. Jan Biliszczuk: Całkowita długość wyniesie 1742 metry. Obecny rekordzista jest o 30 metrów krótszy - to most Solidarności na Wiśle w Płocku. Ale tamten most jest podwieszony do dwóch pylonów [wysokie wieże, do których przymocowane jest przęsło mostu] ustawionych po obu stronach Wisły. Nasz będzie wisiał tylko na jednym, stojącym na wyspie na środku rzeki.

Będzie najdłuższy, ale też najwyższy - pylon osiągnie 122 metry. To niezły drapacz chmur. Dla porównania: taras widokowy Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie znajduje się osiem metrów niżej!

Gdyby przyjąć jako kryterium powierzchnię, będzie to największy z istniejących mostów betonowych na świecie - będzie miał 70 tys. m kw.

Nie przez rozmiary będzie jednak unikatowy, lecz przez konstrukcję.



To znaczy jaką?

- Jej oryginalność polega na sposobie podwieszenia mostu do pylonu. Został on zaprojektowany w kształcie litery "H", a każda z dwóch wielopasmowych jezdni obwodnicy autostradowej Wrocławia zawiśnie podwieszona osobno na jednym z górnych ramion tej litery. To będą więc jakby dwa niezależne mosty. Takiego rozwiązania nie zastosował jeszcze nikt. Dotąd obie jezdnie były zawsze zespolone i podwieszone w całości do pylonu.

O wyborze takiej konstrukcji zdecydowały warunki postawione przez właściciela terenu oraz naturalne.

Po ośmiu latach targów na most wybrano tzw. stopień wodny Rędzin; to zespół dwóch ponaddwustumetrowych śluz na Odrze, które ułatwiają po niej żeglugę. Rzeka jest tam co prawda szeroka, ale pośrodku ma wysepkę. Można by postawić podpory w nurcie rzeki, ale utrudniłoby to żeglugę i przede wszystkim remonty śluz.

Gdyby most przesunąć trochę w dół albo w górę rzeki, nie musiałby być taki długi, jednak trzeba by wyburzyć mnóstwo budynków. Na to nikt się nie chciał zgodzić.

Chcieliśmy też zachować urodę tego miejsca. Gdy pierwszy raz pojechałem na tę odrzańską wyspę, pomyślałem sobie, że gdybym był dzieckiem, to chciałbym, żeby moja babcia tu mieszkała, a ja bym u niej spędzał wakacje. Przeciętnego widza nie interesują rozwiązania techniczne: liczy się to, co widzi z daleka. Chcieliśmy, żeby od naszego mostu ludzie nie odwracali głów.

Most musi cieszyć. Porównuję go do kobiety w eleganckim kostiumie. Mam nadzieję, że gdy ludzie spojrzą na ten most, nie dostrzegą żadnych zbędnych dodatków.

Betonowa budowla wśród zieleni? Trudno uwierzyć w zachowanie uroku tego miejsca.

- Postaramy się, by most był tak ładny jak na wizualizacjach.

Projektując, zawsze biorę pod uwagę otoczenie. Choć przyznam, że efekt bywa zaskakujący. Kiedyś projektowaliśmy kładkę na Dunajcu u podnóża Trzech Koron w Sromowcach Niżnych. Łączy Polskę ze Słowacją. Przyjeżdżam i widzę na naszym brzegu rzeki wysokie topole. Mówię: - Kurczę, trzeba ten pylon pochylić w kierunku Dunajca, żeby nie stał w lesie, bo wśród drzew nie będzie go widać.

Po pewnym czasie wracam na budowę i widzę, że topole zniknęły. Wójt kazał je wyciąć. I usunął element krajobrazu, który zdecydował o wyborze konstrukcji.

Następnie czytam artykuł o tej kładce w słowackim periodyku architektonicznym. Autorowi najbardziej podobał się właśnie pochylony pylon. Widział ukrytą symbolikę: dwuramienny pylon pochylony w kierunku Słowacji przypominał mu gospodarza, który w progu wita gości: "Zapraszamy: zachodźcie do nas". A mnie chodziło wyłącznie o to, aby pylon nie stał wśród drzew. Jak widać, dziennikarz wiedział lepiej, "co poeta miał na myśli".

Można więc stworzyć najbardziej oryginalną koncepcję, ale życie zrealizuje inną.

Ta kładka jest dla mnie powodem do dumy także z innego powodu. To unikat - największa na świecie kładka dla pieszych wykonana z drewna klejonego.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 120 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    187 głosów

Białoruś oskarża Polskę o finansowanie zamachu stanu

Tak twierdzi reżimowa telewizja Białoruś 1. Powołuje się przy tym na sfałszowaną depeszę polskiego MSZ

Miłość w czasach internetu

W internecie łatwo znaleźć człowieka o podobnych upodobaniach i w tak zwanym "naszym typie". Jednak ta zaleta randkowania online jest jednocześnie jego największą pułapką