Z całej skargi grupy posłów TK uznał za niekonstytucyjne jedynie obniżenie do 0,7 proc. podstawy wymiaru emerytury członkom Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego. W pozostałej części TK uznał przepisy za zgodne lub niesprzeczne z Konstytucją.
Pięć zdań odrębnych Zdania odrębne do wyroku złożyło pięcioro sędziów spośród 14: prof. Adam Jamróz, prof. Ewa Łętowska, prof. Marek Mazurkiewicz, prof. Mirosław Wyrzykowski i prezes TK Bohdan Zdziennicki. Zostaną wygłoszone po zakończeniu ustnego uzasadnienia wyroku, które wygłasza sędzia sprawozdawca - prof. Rzepliński.
Według Rzepińskiego, wnioskodawcy nie przedstawili też merytorycznych argumentów na niekonstytucyjność do preambuły ustawy dezubekizacyjnej, w której zapisano, że uchwala się obniżenie emerytur mundurowych członkom aparatu represji PRL. "Ogólnikowe stwierdzenia, że preambuła ma charakter represyjny nie są takim argumentem" - mówił sędzia Rzepliński.
Weryfikacja nie przesądza o niewinności ubeków Nie ma znaku równości między pozytywną weryfikacją b. funkcjonariuszy służb PRL w 1990 r., a wyrokiem uniewinniającym - podkreślił w środę Trybunał Konstytucyjny, orzekając o legalności większej części ustawy dezubekizacyjnej.
Prof. Andrzej Rzepliński przypomniał w ustnym uzasadnieniu wyroku, że było kilkanaście śledztw dotyczących pozytywnie zweryfikowanych funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa PRL, którzy służyli też w służbach specjalnych III RP.
Jak mówił sędzia sprawozdawca,
policja polityczna w PRL miała za zadanie utrzymywać władzę, która nie przestrzegała praw człowieka, pozbawiła społeczeństwo własności prywatnej i wolności słowa. "W różnych czasach stosowano terror, poniżanie, inwigilację, łamano prawa człowieka. A zawsze chodziło o podtrzymanie reżimu państwa komunistycznego" - dodał Rzepliński.
Podkreślił on, że Trybunał nie ocenia motywacji młodych ludzi, którzy dobrowolnie decydowali się podjąć pracę w organach bezpieczeństwa. "Ale wybór polegający na wstąpieniu do tajnej policji politycznej nie zasługuje na aprobatę. Zasługuje na nią wstąpienie do takich organów, aby nieść pomoc represjonowanym" - uznał Rzepliński.
Wskazał on, że po byłej
SB i innych służbach PRL pozostało 86 kilometrów akt przechowywanych dziś w IPN. Dodał, że wiadomo o "intensywnym niszczeniu części akt, w których była mowa o intensywnych represjach".
Przypomniał, że np. polityk lewicy Zbigniew Siemiątkowski mówił, iż w SB "działo się źle"; czy dzisiejszy współautor skargi - prof. Jan Widacki, który w 1990 r. jako wiceszef MSW uczestniczył w weryfikowaniu b. funkcjonariuszy SB przyznawał, że wśród tych osób jest wielu, którzy "nie rozumieją moralnej różnicy między podsłuchiwaniem obcego szpiega a podsłuchiwaniem biskupa".
I tak średnia emerytura ubecka jest wyższa - Także i dziś średnia emerytura oficerów slużb PRL jest wyższa niż zwykłych emerytów, co oznacza, że oficerowie ci mają dziś "godne zabezpieczenie emerytalne" - ocenił Trybunał Konstytucyjny.
Andrzej Rzepliński mówił też, że obniżenie emerytur służb PRL nie miało na celu ich poniżenia - jak twierdzą wnioskodawcy. Podkreślił, że zatrudnienie w 1990 r. w
UOP pozytywnie zweryfikowanych oficerów SB nie oznaczało kontynuacji służby w SB, "bo nie było żadnej kontynuacji między jedną a drugą służbą".
Rzepliński podkreślił, że ustawodawca mógł wprowadzić zmiany w emeryturach członków WRON - tak samo jak w latach 90. odebrano przywileje emerytalne tzw. utrwalaczom władzy ludowej, choćby wcześniej walczyli oni w czasie wojny z okupantem. Samą WRON sędzia nazwał "nielegalną władzą".
Rzepliński zaznaczył, że w części państw Europy Wschodniej obniżono do średniego poziomu emerytury oficerom służb specjalnych (podał jako przykład
Czechy, Estonię, Niemcy, Łotwę)
Trybunał podzielony Wyrok zapadł dopiero na drugim posiedzeniu TK w tej sprawie. Ponad dwa miesiące temu Trybunałowi zdarzyła się rzecz bez precedensu w historii TK: sędziowie - 14 - podzielili się równo na pół i nie dało się wydać wyroku, ponieważ głosy sędziów rozłożyły się równo - 7:7. Trybunał musiał ponownie otworzyć zamkniętą rozprawę. Sędziów jest 15. Nie było sędziego Mariana Grzybowskiego. Nie było go też i dziś.
PO zadowolone Poseł PO Sebastian Karpiniuk jest zdania, że orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ustawy dezubekizacyjnej jest satysfakcjonujące. Zdaniem Sebastiana Karpiniuka, ustawa porządkuje w Polsce pewne kontrowersyjne sprawy - przywraca elementarną uczciwość.
SLD: połowiczny sukces Wiceprzewodnicząca SLD Jolanta Szymanek-Deresz uważa wyrok Trybunału Konstytucyjnego dotyczący ustawy dezubekizacyjnej za "połowiczny sukces lewicy". Jej zdaniem, wyrok Trybunału obliguje osoby pokrzywdzone po wejściu w życie tej ustawy do dochodzenia swoich praw na forum miedzynarodowym - czyli Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu.
PiS: to porażka Z kolei PiS skrytykował wyrok w zakresie emerytur członków Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego. Rzecznik Klubu Parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak uważa, że wyrok jest sprzeczny z elementarnym poczuciem sprawiedliwości, bo opowiedzialność za swoje działania ponoszą ci, którzy wykonywali rozkazy a nie ci, którzy je wydawali.
Skąd ten WRON WRON powstała w nocy z 12. go na 13. grudnia 1981, a została rozwiązana 22 lipca 1983 roku. Kierował nią generał Wojciech Jaruzelski. WRON działająca w stanie wojennym miała charakter pozakonstytucyjny i posiadała cechy junty wojskowej.
Wojskowa Rada liczyła 22 osoby, wszyscy byli wyższymi oficerami. Obecnie kilkunastu z nich nie żyje. W grupie żyjących członków WRON, są między innymi, generałowie: Wojciech Jaruzelski, Czesław Kiszczak, Florian Siwicki, Józef Baryła, Zygmunt Zieliński i Longin Łozowicki oraz jedyny polski kosmonauta Mirosław Hermaszewski. W 2007 roku 9. członków WRON oraz Rady Państwa PRL zostało oskarżonych przez prokuraturę Instytutu Pamięci Narodowej. Zarzuca się im popełnienie zbrodni komunistycznej, polegającej na kierowaniu zorganizowanym związkiem przestępczym o charakterze zbrojnym. W procesie sądowym, który nadal trwa, obecnie odpowiadają: Wojciech Jaruzelski, Stanisław Kania i Czesław Kiszczak. Ponadto Eugenia Kempara odpowiada za przekroczenie uprawnień, a w osobnym procesie jest sądzony inny członek Rady, 93-letni Emil Kołodziej.