Borys wraz z jednym z przywódców opozycji Aleksandrem Milinkiewiczem rozmawiali wczoraj z przewodniczącym europarlamentu Jerzym Buzkiem oraz rozpoczęli tam dwudniowe spotkania z przywódcami głównych frakcji.
Konkluzją tych rozmów miało być przyjęcie dziś rezolucji europarlamentu ostro potępiającej prześladowania mniejszości polskiej przez reżim prezydenta Aleksandra Łukaszenki, ale zapewne głosowanie w tej sprawie odbędzie się dopiero za dwa tygodnie. Część europosłów chce bowiem poczekać na sprawozdanie komisji, która wyjeżdża w czwartek do Mińska, i dopiero na podstawie jej relacji napisać rezolucję.
Ta zwłoka wywołuje sporo kontrowersji wśród polskich eurodeputowanych. - Europejscy socjaliści i komuniści blokują rezolucję pod pretekstem przyczyn formalnych, bo nie chcą drażnić Łukaszenki i Moskwy - twierdzi Jacek Saryusz-Wolski (PO). Nerwowość jest tym większa, że do Parlamentu Europejskiego przeniosły się już polskie spory między rządem a opozycją w sprawie taktyki wobec Łukaszenki. I niektórzy deputowani boją się, aby rywale nie przyprawili im gęby Polaków nazbyt wyrozumiałych wobec Mińska.
Radykalniejszy spośród dwóch projektów rezolucji wzywa Łukaszenkę m.in. do zwrócenia odebranego majątku ZPB pod groźbą wznowienia sankcji dyplomatycznych UE. - Ten kryzys pokaże, czy Unia ma skuteczne instrumenty wobec dyktatur - mówił wczoraj Milinkiewicz. Namawiał, aby od przestrzegania praw człowieka uzależnić przyszłą pomoc finansową Zachodu wobec Białorusi.
Szefowie dyplomacji krajów UE w poniedziałek postanowili przesunąć najbliższą ocenę polityki Łukaszenki z jesieni na kwiecień. To od niej będzie zależeć pomoc bądź sankcje UE wobec Mińska.
Borys wzywała europosłów do "twardego dialogu" Unii z Mińskiem, lecz przede wszystkim namawiała do uproszczenia procedur i obniżki cen wiz schengeńskich dla Białorusinów. - Taki konkret bardzo pomógłby w otwarciu się zwykłych ludzi z Białorusi na Europę - podkreślała.
Łukaszenka odpowiada Kaczyńskiemu
Prezydent Łukaszenka odpowiedział na list prezydenta Lecha Kaczyńskiego w sprawie Polaków na Białorusi - poinformowała białoruska ambasada. Łukaszenka "odpowiedział na wszystkie pytania prezydenta i wyraził nadzieję na wyważony i pełny szacunku dialog pomiędzy Białorusią a Polską na rzecz dalszego rozwoju przyjaznych i dobrosąsiedzkich stosunków".
W liście sprzed tygodnia Kaczyński podkreślał konieczność przestrzegania praw obywatelskich na Białorusi. Przestrzegał, że represje wobec Białorusinów pochodzenia polskiego podważają zapewnienia Mińska o przyjaznych stosunkach z Polską.
Wczoraj kancelaria Kaczyńskiego nie komentowała listu Łukaszenki. Minister Paweł Wypych poinformował tylko, że Kaczyński napisze kolejne listy w sprawie prześladowań Polaków do polityków UE, w tym do Jerzego Buzka.
Źródło: Gazeta Wyborcza