http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Człowiek bez odchyleń

Rafał Kalukin
2010-02-26, ostatnia aktualizacja 2010-02-27 17:37

Krajowa Rada Narodowa obraduje. Od lewej: Kazimierz Mijal, Michał Rola-Żymierski, Bolesław Bierut, Władysław Kowalski, Edward Osóbka-Morawski, 1944 r.
Krajowa Rada Narodowa obraduje. Od lewej: Kazimierz Mijal, Michał Rola-Żymierski, Bolesław Bierut, Władysław Kowalski, Edward Osóbka-Morawski, 1944 r.
Zdjęcia dzięki uprzejmości Teresy Torańskiej

Żeby iść w rewolucyjnym marszu, to trzeba się czasem i po błocie czołgać - mówił Kazimierz Mijal, który całe życie czekał na dyktaturę proletariatu

Mijal na audiencji u Mao Zedonga 
(w środku Kang Sheng kierujący chińskim aparatem bezpieczeństwa), 1966 r.
Zdjęcia dzięki uprzejmości Teresy Torańskiej
Mijal na audiencji u Mao Zedonga (w środku Kang Sheng kierujący chińskim...
ZOBACZ TAKŻE
Do PPR wciągnęli go Nowotko z Finderem.
Bierutowi służył wiernie, Gomułki nie cierpiał.
Zofii Nałkowskiej zapewne uratował życie.
Patronował największej grupie opozycyjnej lat 60.
W Pekinie częstował go cygarem Mao Zedong. W Tiranie przyjmował Enver Hodża.
Generał Kiszczak próbował go skojarzyć ze śmiercią ks. Popiełuszki.
W XXI wieku nic nie zdołało zmącić jego wiary w dyktaturę proletariatu.
Ale 28 stycznia 2010 roku śmierć nakazała Kazimierzowi Mijalowi wyprowadzić rewolucyjny sztandar. Równo 20 lat po PZPR, którą współtworzył.

"Po długim barwnym życiu, spełnionym w walce o realizację ideałów komunizmu, równości i rozwoju społeczeństwa, które dziś nawet nie przypomina tego, w którym się urodził, zasnął w pokoju i oczekiwaniu 100-lecia urodzin" - napisała w nekrologu rodzina.

18. dziecko

Wrzesień 1910 roku, Wilków pod Grójcem w zaborze rosyjskim. Chata biedna, kryta strzechą. Antonina Mijalowa z Wojdalskich ma 46 lat, gdy wydaje na świat Kazika.

"Matka Antonina była już trzecią żoną ojca mego, który z pierwszych dwuch [sic!] żon posiadał 9 dzieci i odwrotnie ojciec był znów drugim mężem mej matki, która z pierwszego męża posiadała 8 dzieci. Byłem najmłodszym wśród tak mieszanego małżeństwa, jedynakiem i jednocześnie 18 dzieckiem mych rodziców" - napisze w 1946 roku w życiorysie złożonym w jego teczce personalnej PPR.

"Ojciec nie umiał ani czytać, ani pisać, życie swoje spędził w młodym wieku przy ciężkiej pracy, a następnie przy kieliszku i kobietach przepuścił to, czego się dorobił za młodych lat. Był człowiekiem dobrym aż do naiwności, żył beztrosko z dnia na dzień, umierając w 1935 roku w wieku lat 77.

Matka nauczyła się czytać z książki od nabożeństwa. Uczyła najświętszych prawd prostym chłopskim językiem: » A uważaj byś czego nie ukradł, nie oszukał kogoś, ucz się dobrze, pracuj i pracy się nie wstydź, a nosa nie zadzieraj «”.

"Mimo 25 morgów, przy różnorakim rodzeństwie i złym pożyciu małżeńskim, w domu był ciągły rozgardiasz i niedostatek, a na przednówku zawsze brakowało chleba".

W szkole wiejskiej Kazik uczy się czytać i pisać. Potem matka pośle syna na lekcje rachunków do emerytowanego rządcy majątku dworskiego. Nauczyciel uważa, że chłopak utalentowany, ale na wsi się zmarnuje.

Nowotko zaprasza do PPR

Styczeń 1922 roku. W zamieci śnieżnej matka wiezie 12-letniego Kazika na stację i wsadza w pociąg do Warszawy. Pierwszy raz w wielkim mieście. Zatrzymuje się na stancji u kuzynów. Za wikt dźwiga z piwnicy węgiel i szoruje podłogi. Idzie do szkoły handlowej, ale po trzech latach przerywa naukę, bo nie stać go na czesne. Znajdzie pracę w browarze jako pomocnik księgowego.

W 1931 roku upomina się o Mijala armia. Służy w Dywizji Artylerii Lekkiej w Rembertowie. Pechowo. Na poligonie koń poniósł i z kontuzją kręgosłupa wychodzi do cywila. Jako inwalidę wojskowego pośredniak kieruje go do pracy w Komunalnej Kasie Oszczędności. Szybko awansuje. Zakłada związek, trafi do władz Unii Związków Zawodowych Pracowników Umysłowych.

"Ze wsi wszedłem w środowisko robotników fabryk warszawskich Norblina, Lilpopa itp., które wpłynęło w decydujący sposób na kształtowanie się mojej świadomości klasowej" - napisze w życiorysie. Ale Mijal komunistą przed wojną nie był. Co najwyżej się komunizmem interesował, w czym wspierał go poznany u kuzynów Władysław Kowalski, polityk legalnych lewicowych partii chłopskich oraz nielegalnej Komunistycznej Partii Polski (a po wojnie marszałek Sejmu i minister).

Gdy staje na nogi, nadrabia zaległości w wykształceniu. W wieku 28 lat zdaje maturę i zaczyna studia w Szkole Nauk Politycznych. Zostaje mu tylko dyplom, gdy na Warszawę spadają niemieckie bomby.

Upada II Rzeczpospolita, a Kazimierz Mijal wchodzi na nową drogę życia. 15 października 1939 roku bierze ślub z koleżanką z banku Jadwigą Gniewkowską. W KKO nie mogą pracować małżeństwa, Kazimierz się zwalnia. Spędza czas w bibliotekach i szlifuje światopogląd.

W 1941 wstępuje do grupy konspiracyjnej Proletariusz, której patronuje Kowalski. W styczniu 1942 roku zgłosi się do nich Marceli Nowotko. Zaproponuje, aby rozwiązali swoją grupę i wstąpili do właśnie zawiązanej Polskiej Partii Robotniczej.

Skok na skarbiec

Pierwszy plan jest zuchwały. Niemiecka firma zamówiła właśnie książeczkę czekową. Mijal - który znów pracuje w KKO - wyrywa czek i zdobywa wzór podpisu. Towarzysze z organizacji podrabiają ten podpis i wpisują na czeku pokaźną sumę. Do kasy ma się z nim zgłosić człowiek ze swastyką w klapie i cygarem w zębach.

Pech chciał, że jedna z urzędniczek przewertowała gotową do wysłania książeczkę czekową i wykryła, że jest niepełna.

Drugi plan był jeszcze zuchwalszy. Mijal dostarcza rozkład pomieszczeń, opowiada o nawykach pracowników, ich nałogach. Grudniowego poranka 1942 roku do KKO przybywa 20 bojowników Gwardii Ludowej. W trzech grupach, czekają na sygnał do rozpoczęcia akcji.

Źródło: Duży Format
  • 103 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    63 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':