- Taki koncert mógłby nas sporo kosztować. Szkoda, że już wyprzedano na niego bilety - mówi Nikołaj Czerginiec, przewodniczący Społeczenej Rady ds. Moralności. Ten powołany przez białoruskiego dyktatora Aleksandra Łukaszenkę organ opiniuje m.in. wszystkie imprezy masowe w kraju.
Zdaniem rady Rammstein zagraża białoruskiemu porządkowi państwowemu, bo jego piosenki "propagują przemoc, masochizm, homoseksualizm i inne zboczenia". - Gdyby doszło do koncertu, doszłoby do zbezczeszczenia miejsca, w którym by się odbywał, czyli mińskiego stadionu - uzasadnia Czerginiec.