http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Prezydencie, oddaj aneks do raportu o WSI

pw
2010-02-22, ostatnia aktualizacja 2010-02-21 19:53

Rzecznik rządu Paweł Graś uważa, że prezydent powinien przekazać premierowi aneks do raportu WSI. - Nie może być tak, że ten dokument może czytać tylko ktoś o nazwisku Kaczyński - stwierdził.

Paweł Graś
Fot. Wojciech Surdziel / AG
Paweł Graś
Jak przypomniał w Radiu ZET minister Graś, aneks do raportu o likwidacji WSI, który znajdował się w kancelarii premiera po ustąpieniu rządu Jarosława Kaczyńskiego, został w ostatniej chwili wycofany z niej przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego. - W ustawie znajduje się zapis, że jego treść może znać prezydent i premier, nie jest napisane, że Kaczyński - argumentował Graś.

Aneks do słynnego raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych przygotował Antoni Macierewicz. Miał on zawierać kolejne doniesienia o przestępstwach WSI. Prezydent utajnił jednak dokument, argumentując, że zawiera zbyt wiele stwierdzeń o charakterze publicystycznym.

"Gazeta" pisała w czwartek o dotychczasowych wynikach śledztw, jakie prokuratura wszczęła w sprawach WSI. Choć złożono aż 401 doniesień, do tej pory nikogo nie skazano, a prowadzonych jest tylko 46 spraw. Nadal jednak w prezydenckim Biurze Bezpieczeństwa Narodowego przechowywana jest część dokumentów WSI, a prezydent dysponuje wspomnianym aneksem.

Rzecznik Graś stwierdził też, że wie, iż większość doniesień nie dotyczyła "zbrodni" WSI jak handel bronią czy udział w mafii paliwowej, jak twierdził PiS, ale sprawy obiegu dokumentów tajnych.

W sobotę jeden z rozważanych przez Platformę kandydatów na prezydenta tej partii Bronisław Komorowski stwierdził, że likwidacja WSI i opublikowanie raportu było "ekscesem bez precedensu" - pierwszym przypadkiem, gdy rząd ujawnił własne tajne służby. Marszałek Sejmu Komorowski dodał też, że znaczna część aneksu była wymierzona w niego.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    37 głosów