http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Wstrzymana rewolucja na stokach Tatr

Bartłomiej Kuraś, Kraków
2010-02-22, ostatnia aktualizacja 2010-02-21 19:52

Tatrzański Park Narodowy - z obawy o złamanie unijnego prawa - wycofuje się z pomysłu szybkiego poszerzenia terenów narciarskich w Tatrach. Zawiedzeni są zwolennicy uczynienia z rejonu Kasprowego Wierchu dużego ośrodka narciarskiego.

Tatry
Fot. Marek Grygiel / AG
Tatry
ZOBACZ TAKŻE
SONDAŻ
Jak bardzo powinno się chronić Tatry?

Całkowicie. Trzeba zamknąć teren dla turystów
Bardziej niż obecnie, ale bez przesady
Niech zostanie jak jest
Należy trochę bardziej udostępnić góry dla turystów
Nie interesuje mnie to.

Plan Pawła Skawińskiego, dyrektora TPN, zakładał powiększenie tras dla narciarzy na zboczach dwóch szczytów znajdujących się po obu stronach Kasprowego Wierchu - Pośrednim Goryczkowym Wierchu na zachodzie i Beskidzie na wschodzie. Miały one jeszcze w lutym zostać oznaczone tyczkami - aby narciarze wiedzieli, którędy mogą zjeżdżać.

- Z naszych analiz wynika, że niewielkie rozszerzenie terenu dla narciarzy nie wpłynie negatywnie na tatrzańską przyrodę, która jest objęta siecią ochrony Natura 2000 - argumentował wtedy dyrektor Skawiński.

W planach nie była tam przewidziana żadna infrastruktura, np. stacje narciarskie, wyciągi czy nawet armatki śnieżne. Teren nie byłby też ratrakowany. Po nowych trasach poruszaliby się tylko narciarze uprawiający tzw. freeride, czyli jazdę po nieprzygotowanych stokach. Jak dodał dyrektor Skawiński miłośnicy zimowych sportów od lat zjeżdżają w tych miejscach, a karanie ich mandatami nic nie daje.

"Gazeta", opisując sprawę, zwracała uwagę na to - powołując się na opinie ekologów - że takie rozwiązanie może być sprzeczne z prawem unijnym, bo narusza tereny chronione przez europejski program Natura 2000.

- Dyrektor parku nie może samodzielnie podejmować takich ustaleń. W związku z tym rozważamy wykorzystanie wszelkich prawnych możliwości, łącznie z zawiadomieniem o sprawie Komisji Europejskiej - zapowiada Radosław Ślusarczyk z Pracowni na rzecz Wszystkich Istot.

Po sygnałach ekologów dyrekcja TPN wycofuje się już z pomysłu. "Staramy się wyciągać wnioski z naszych działań i przyznawać do popełnionych błędów. W przypadku tego projektu błędem nie była propozycja poszerzenia tras, ale procedura. Jeszcze w tym roku opracujemy nowelizację zadań ochronnych w zakresie udostępnienia dodatkowych terenów dla narciarstwa w rejonie Kasprowego Wierchu" - czytamy komunikacie szefostwa parku.

- Oznacza to, że w tym sezonie narciarze z pewnością nie będą mogli zjeżdżać po tych stokach, bo do zakończenia zimy nie zdążymy przeprowadzić oceny oddziaływania takiej zmiany na obszar Natura 2000 - mówi Szymon Ziobrowski, kierownik Zespołu Zagospodarowania Przestrzennego i Komunikacji Społecznej TPN.

Zawiedzeni są zwolennicy uczynienia z rejonu Kasprowego Wierchu dużego ośrodka narciarskiego.

- Najlepszym wyjściem z sytuacji byłoby wyłączenie przez polski rząd części terenów w Tatrach, w okolicach Kasprowego Wierchu, z obszaru Natura 2000 i stworzenie tam dużego ośrodka narciarskiego - twierdzi Andrzej Bachleda-Curuś, nasz najlepszy w historii alpejczyk, a obecnie przedsiębiorca inwestujący w rozwój narciarstwa w kraju. - Tak w swojej części Tatr zrobili Słowacy i świetnie na tym wychodzą. Dopóki w Polsce nie zmieni się myślenie o Tatrach, które przede wszystkim powinny służyć ludziom, a nie być tylko skansenem, nie mamy co marzyć o ośrodku narciarskim na dobrym europejskim poziomie i narciarzach światowej klasy - dodaje.

Tyle że Słowakom palcem grozi już Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody, która chce zakazać im używania na międzynarodowym forum określenia "park narodowy" w przypadku tego terenu.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 7 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':