http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

"Trójka" skręca w prawo 

knysz
2010-02-22, ostatnia aktualizacja 2010-02-22 07:36

Polskie Radio
Polskie Radio "Trójka"
Fot. Paweł Kozioł / AG

Nowy szef "Trójki" Jacek Sobala wprowadza od marca nowy program publicystyczny. I nowych prowadzących, w większości z "Rzeczpospolitej". - "Trójka" musi być mądra - uzasadnia Sobala.

Prowadzącymi w nowym paśmie audycji publicystycznych, jak napisała "Rzeczpospolita", mają być: Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny "Gazety Polskiej", Daniel Passent z "Polityki", Andrzej Jonas, redaktor naczelny "Warsaw Voice", oraz być może Stanisław Janecki, b. redaktor naczelny "Wprost". W piątek program będzie miał aż dwóch gospodarzy. W tych rolach czwórka z "Rzeczpospolitej": Bronisław Wildstein, Marek Magierowski, Tomasz Wróblewski i Rafał A. Ziemkiewicz.

Jak Sobala to uzasadnia? - Chciałbym, żeby w "Trójce" brzmiał głos mądry i niejednostronny - mówi.

Sobala pod koniec grudnia zastąpił dyrektor Magdę Jethon. Na stanowisko rekomendował go PiS, bo w myśl podziału wpływów między PiS i SLD, czyli członków medialnej koalicji, Program 3 przypadł partii braci Kaczyńskich. Prezes radia Jarosław Hasiński (z rekomendacji lewicy) uzasadniał nominację dla Sobali tym, że będzie on w stanie zrobić coś, czego Jethon by nie potrafiła: zmniejszyć koszty i zwolnić blisko połowę zespołu dziennikarskiego, czyli 30-40 osób.

Dziennikarze w "Trójce" są oburzeni: - Sobala, przyjmując nowych współpracowników, te koszty zwiększa. Sobala oddaje program ludziom spoza "Trójki", i to w większości o zdeklarowanych propisowskich poglądach. A przy milczącej aprobacie lewicy programowo skręca na prawo - mówi jeden z dziennikarzy.

- Każdy szef ma prawo wprowadzać na antenę nowe programy - mówi Jerzy Sosnowski, gospodarz m.in. "Klubu Trójki" i tymczasowy szef związku zawodowego dziennikarzy i pracowników "Trójki" - ale jak zatrudnianie siedmiu nowych współpracowników ma się do koniecznych radykalnych oszczędności? Postulat, by na antenie Programu 3 były reprezentowane różne opinie, trudno uznać za rewolucyjny, bo "Trójka" robi to od lat. Decyzję Sobali, by oddać godzinny program ludziom spoza "Trójki" i - w niektórych przypadkach - bez radiowego doświadczenia traktujemy jako wotum nieufności dyrektora Sobali wobec zespołu. Nowi prowadzący jako gospodarze programu dostaną nieskrępowaną możliwość narzucania swoich opinii. A sposób prezentowania poglądów przez niektórych z nich nie jest dialogowy, bo osoby o odmiennych poglądach dyskwalifikują jako gorsze moralnie.

 

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    136 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':