Przeczytaj co o kandydatach mówią inni członkowie PO:
Komorowski mocniejszy w PO
Zobacz wyniki sondażu prezydenckiego:
W sondażach Sikorski trochę lepszy
>
Małgorzata Bujara: - Cieszy się pani, że będziecie mieć prawybory? Renata Szczepańska: - Tak jak jestem miłośniczką Platformy, tak samo jestem zwolenniczką prawyborów. Gdy powstawała PO, to poprzez prawybory wyłanialiśmy kandydatów na listy poselskie. W ten sposób, walcząc w prawyborach, udało nam się wynieść na pierwsze miejsce listy krośnieńskiej naszą Elę Łukacijewską (obecnie europarlamentarzystka, która pokonała w wyborach Mariana Krzaklewskiego, była wójtem Cisnej - red.). Tak się zaczęła jej kariera.
Na kogo pani stawia w tych prawyborach? - Wynik będzie pozytywny dla Komorowskiego. Sikorski w PO wciąż jest uznawany jako taki "nasz i nie nasz" człowiek. Do tej naszej Platformy jednak troszku mu dalej niż Komorowskiemu. Ale! My tu o tych dwóch kandydatach, z których tak naprawdę żaden mi się do końca nie podoba. Ja jestem bardzo rozczarowana decyzją pana premiera.
Obaj ci kandydaci są od niego po prostu gorsi. Komorowski? Jest dystyngowany, ale nie ma takiego bezpośredniego stylu pana premiera, który tak uwielbiam.
Sikorski wydaje się zarozumiały i zbyt pewny siebie. U nas na Podkarpaciu, wśród szarych członków PO Sikorski jest praktycznie nieznany, na pewno nie uzbiera tu głosów. Charakteryzuje go dystans i Oxford. To nie to co nasz
Donald Tusk, który mimo że jest premierem, z dawnymi znajomymi pozostał po imieniu.
Komorowski - poczciwy i z pięknym życiorysem, ale to wg mnie mało. Jest taki arystokratycznie poskładany, a czas arystokratów i dżentelmenów w polskiej polityce minął dawno temu.
Widzę, że jest Pani jest rozgoryczona decyzją Donalda Tuska - Jestem na niego wściekła i tak proszę Donaldowi napisać. Po jego rezygnacji zauważyłam upadek ducha politycznego wśród naszych członków na Podkarpaciu, w Bieszczadach. Wcześniej byliśmy pewni zwycięstwa w wyborach prezydenckich, mieliśmy zapał, byliśmy gotowi do kampanii.
Zamiast tego macie dwóch innych kandydatów na kandydata.
No właśnie: a dlaczego dwóch, a nie na przykład czterech? I dlaczego nie ma do wyboru kobiety? Widzę, że ta męska część w naszej partii jeszcze długo będzie głucha na ideę parytetów. Niech by dali na przykład Hannę Gronkiewicz-Walz, albo Lenę Kolarską-Bobińską. To wspaniałe kobiety, dlaczego nie dać im szansy?
Są jednak tylko dwaj kandydaci: Sikorski i Komorowski - Część członków widząc tylko tych dwóch kandydatów może pomyśleć, że jeśli nie startuje Donald, to najbardziej na prezydenta pasowałby Olechowski. To przecież jeden z naszych trzech tenorów, ojców-założycieli. Są w naszych szeregach wciąż ludzie, którzy z nim razem weszli do partii. Im jest zdecydowanie bliżej do Olechowskiego niż do Sikorskiego!
Czy Pani mogłaby zagłosować właśnie na Olechowskiego? - Biorę to pod uwagę, jeszcze będę się zastanawiać. A jeśli nie na niego, to ostatecznie postawię na Komorowskiego