Karnowski od tygodnia znów pracuje w "Trójce". Robi poranne przeglądy prasy, przeprowadza rozmowy z komentatorami i politykami. Po raz pierwszy przyszedł do "Trójki" w 2006 r. gdy dyrektorem III programu został z nadania
PiS Krzysztof Skowroński. Teraz, po raz drugi, gdy "Trójce" szefuje z nadania PiS Jacek Sobala.
Związek zawodowy dziennikarzy "Trójki" protestował przeciwko powierzeniu Karnowskiemu m.in. przeglądów prasy, bo sam jest dziennikarzem prasowym (obecnie ''Polska The Times''). Związkowcy oczekują, że Sobala wycofa się z decyzji o zatrudnieniu Karnowskiego.
Związkowcy argumentowali w liście do Sobali: - Stwarza mu Pan idealne warunki do uprawiania na naszej antenie kryptoreklamy. Ten poważny zarzut opieramy na fakcie, że kiedy Michał Karnowski pojawiał się na naszej antenie za dyrekcji Krzysztofa Skowrońskiego (a pracował wówczas na stanowiskach kierowniczych w "Dzienniku"), potrafił wielokrotnie podczas jednego wejścia antenowego powoływać się na zamieszczane tam publikacje, także swojego autorstwa - piszą związkowcy do Sobali.
Jaka kryptoreklama? Sprawdźcie w archiwum Ten fragment listu zirytował Karnowskiego: Odpisał związkowcom: "Stwierdzam, po konsultacji z adwokatem, że powyższy fragment narusza moje dobra osobiste i naraża na szwank zaufanie publiczne niezbędne do wykonywania zawodu dziennikarza. Sugerowany zarzut (a jak wynika z powyższych jego powieleń wyraźnie zrozumiany przez media jako zarzut uprawiania w przeszłości kryptoreklamy) nie znajduje potwierdzenia w faktach. Prowadząc, w czasach kierowania Trójką przez dyrektora Krzysztofa Skowrońskiego poranne rozmowy powoływałem się na "Dziennik", w którym wówczas pracowałem, w stopniu proporcjonalnym do cytowania pozostałych tytułów. Można to sprawdzić w archiwum rozmów "Salonu Politycznego Trójki".
No to związkowcy sprawdzili. I wyszło im, że... ...Karnowski się myli. Co obliczyli? Że ogółem w okresie od 14.12.2006 do 28.02.2009 (wcześniejsze audycje nie zostały spisane) Karnowski w "Salonie" cytował:
"Dziennik" 166 razy (33% wszystkich przywołań, obejmujących w sumie 13 tytułów)
"Gazetę Wyborczą" 111 razy
"Rzeczpospolitą" 92 razy
"Fakt" 41 razy
Inne tytuły wyraźnie mniej.
Sobala Karnowskiego dotąd bronił. W wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" mówił: - Zarzuty wobec niego są nieprawdziwe, nieuczciwe i niesprawiedliwe".