Szpieg nad Polską [ZOBACZ WIDEO]

Marcin Górka
20.02.2010 , aktualizacja: 20.02.2010 13:14
A A A Drukuj
Rosyjski samolot szpiegowski podpatrywał ćwiczenia polskiego wojska. Nasza armia nagrała film z lotem intruza. "Gazeta" zdobyła to nagranie
Do nieujawnionego przez nasz MON incydentu doszło latem ubiegłego roku w okolicy poligonu w Wicku Morskim koło Ustki. Armia ćwiczyła strzelanie rakietowe.

Wojsko podejrzewało, że może być obserwowane przez rosyjskie lotnictwo. Już wcześniej zdarzało się, że żołnierze zauważali na radarach niezidentyfikowany samolot. Tym razem udało się namierzyć intruza.



Samolot, najpierw jako kropka na radarze, zbliżał się do polskiej strefy powietrznej (około 20 km od wybrzeża). Leciał bardzo nisko, na wysokości 300 m nad wodą.

Żołnierze uruchomili radar pracujący na zasadzie termowizji, czyli wykrywający ciepło wytwarzane w locie przez samolot. W tym czasie pilot obcego samolotu zrobił zwrot i ustawił się bokiem do radaru.

Maszyna spokojnie leciała dalej wzdłuż wybrzeża, ocierając się o polską strefę powietrzną. Po kilkudziesięciu sekundach jej pilot zorientował się, że jest namierzany przez polski radar. Wtedy natychmiast odleciał poza jego zasięg. Wszystko to widać na filmie, który nagrała polska armia.

Co to był za samolot? Wojskowi od razu sprawdzili, że nie była to polska maszyna. Przestrzeń wokół poligonu była wtedy zamknięta, bo odbywało się przecież strzelanie rakietowe. Nie był to także samolot sojuszniczy, zaprzeczyli temu m.in. Duńczycy i Niemcy. A także Szwedzi.

Armia przeanalizowała nagranie. Obcy samolot ma 24 m długości, kształtem nieco przypomina cygaro, a jego silnik znajduje się na jednej trzeciej długości maszyny, licząc od ogona. Film z nagraniem analizowały nasze służby wywiadu i kontrwywiadu wojskowego.

Wojskowi są przekonani, że to maszyna rosyjska - niemal na pewno szpiegowski Su-24MR. Tego typu samoloty stanowią trzon lotnictwa rozpoznawczego rosyjskiej armii. Są przystosowane do lotów na niewielkich wysokościach i np. obserwowania i niszczenia stacji radiolokacyjnych wroga nawet głęboko na jego terytorium.

Su-24MR osiąga prędkość ponad 2 tys. km na godzinę, jest samolotem tzw. średniego zasięgu (3 tys. km).

Wojsko jest przekonane, że rosyjski samolot namierzał polskie radary. Chciał poznać ich rozmieszczenie i charakterystykę, by w przypadku ewentualnego ataku zniszczyć je z daleka.

Obiektem podobnych operacji szpiegowskich byli niedawno także Słowacy. Tyle że tam rosyjskie samoloty zapuszczały się w głąb kraju, aż do Koszyc.

Wojskowi, z którymi rozmawialiśmy, są przekonani, że to tylko jeden z wielu przypadków szpiegowania Polski przez rosyjskie samoloty. - Nie przypominam sobie takiego incydentu - powiedział nam wczoraj szef MON Bogdan Klich. W ministerstwie usłyszeliśmy, że wciągu ostatniego półtora roku zwiększyła się aktywność Rosjan w obserwowaniu naszego kraju.

Komentarze polityków

Szef Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak uważa, że struktury państwa powinny być przygotowane na takie sytuacje. Jego zdaniem sprawne działanie państwa polega na tym, że jest ono przygotowane na tego rodzaju działania. Stasiak podkreślił, że nie należy zapominać o sprawnym działaniu sił zbrojnych, dyplomacji, czy fakcie, że należymy do Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Putra z PiS podkreśla, że w sprawie samolotu szpiegowskiego powinna odbyć się debata. Według niego jest to sprawa dla odpowiednich wojskowych służb wywiadowczych, ale również dla speckomisji w Sejmie, czy komisji obrony narodowej. Putra jest zdania, że powinna się odbyć dyskusja na temat tego, czy polskie niebo jest dobrze chronione, a polskie wojsko ma pewność, co do tego, że szpiedzy wyciągają z naszego kraju jakieś informacje.
Jarosław Gowin z Platformy Obywatelskiej jest przekonany, że podjęto działania w sprawie lotu samolotu szpiegowskiego, ale opinia publiczna nie ma dostępu do takich informacji. Gowin podkreślił, że skuteczność tego typu działań polega właśnie na objęciu ich tajemnicą.
Lider Lewicy Grzegorz Napieralski uważa, że minister obrony narodowej powinien w tej sprawie przedstawić wyczerpujące informacje. Przewodniczący SLD uważa, że komisja sejmowa powinna otrzymać tego typu dane nie z mediów, tylko właśnie od szefa MON. Potem będzie się można zastanowić, jak dbać o bezpieczeństwo kraju i naszych obywateli.
Lot samolotu szpiegowskiego to także sprawa NATO i relacji Sojuszu z Rosją - podkreśla Jarosław Kalinowski z PSL. Jego zdaniem nie należy lekceważyć informacji o samolocie szpiegowskim.Wojsko podejrzewało, że może być obserwowane przez rosyjskie lotnictwo. Już wcześniej zdarzało się, że żołnierze zauważyli na radarach niezidentyfikowany samolot. Armia przeanalizowała nagranie . Wojskowi są przekonani, że to rosyjska maszyna, niemal na pewno szpiegowski Su-24 MR.

ZOBACZ TAKŻE