http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Połączeni i podłączeni: młodzi w sieci

Mateusz Halawa*
2010-02-22, ostatnia aktualizacja 2010-02-22 09:09

Jak zmienia się życie codzienne, gdy do gry wchodzą nowe media? Przede wszystkim nabiera niespotykanej wcześniej intensywności


SERWISY
Nowe technologie w rękach młodych stają się narzędziami tworzenia tożsamości, budowania bliskości z innymi, uczenia się i pogłębiania życiowych pasji. Badacze mediów pojechali w teren pisać etnografię cyfrowego świata.

Na osiemnastce Marianny i Karoliny w sierpniu 2009 r. bawi się ponad 80 osób: licealne klasy obu dziewczyn, trochę znajomych z gimnazjum, rodzina, paczka Jurka, chłopaka Marianny. Muzyka leci z laptopa Jurka, ale co raz to ktoś przychodzi ze swoimi kawałkami wypalonymi na CD albo podłącza do laptopa własny odtwarzacz MP3. Kilka miesięcy wcześniej osiemnastkę urządzała Iza, koleżanka Marianny. Playlista z tamtej imprezy - nagrana w całości na kilkugigabajtowym sticku - pojawia się też tutaj. Jest również składanka stworzona przez samą Mariannę. Jej łącze jest za wolne, więc zrobiła Jurkowi listę, a on ściągnął wszystko z internetu.

Marianna dostaje od Izy wieszak przewiązany czerwoną chustą. To prezent symboliczny. Marianna postanowiła zostać szafiarką - prowadzić fotoblog ze swoimi zdjęciami w samodzielnie stylizowanych strojach wraz z komentarzami o modzie i stylu. To już trzeci blog Marianny. Pierwszy pisała jeszcze, gdy była z poprzednim chłopakiem. Drugi założyła, gdy zaczęła się spotykać z Jurkiem, ale przestała pisać na jego prośbę. Jurek mówił, że do sieci trafiało zbyt wiele intymnych szczegółów ich związku. Są razem od dwóch lat. Gdy nie mogą się widzieć, rozmawiają na Skypie. Marianna przez wakacje była kelnerką, żeby uzbierać na laptopa. Teraz, gdy idzie do łóżka, może go ze sobą zabrać. Zasypia, rozmawiając z Jurkiem.

Gdy o północy wszyscy śpiewają "Sto lat", a Marianna musi znieść pasowanie na osiemnastolatkę (osiemnaście uderzeń pasem w pośladki), Wojtek robi zdjęcia. Następnego dnia wrzuci je na serwer, który z kolegami zaczęli prowadzić jeszcze w gimnazjum. Serwer obsługiwał głównie forum dyskusyjne, które umarło, gdy rocznik Wojtka skończył gimnazjum. Chłopcy zamieścili nawet film na YouTube, żeby zachęcić następne roczniki do przejęcia forum, ale wtedy pojawiła się już Nasza-klasa i tam przeniosły się szkolne rozmowy. Serwer został i służy znajomym do przechowywania zdjęć takich jak te z osiemnastki Marianny i Karoliny oraz dzielenia się nimi.

Hipertowarzyskość

Jesteśmy na tej osiemnastce z wchodzącym w dorosłość pokoleniem młodych ludzi, dla których cyfrowe i sieciowe media są oczywistymi narzędziami działania, autorefleksji i uczenia się, a internet jest naturalnym środowiskiem tych procesów (projekt badawczy _blank">"Młodzi i media" jest etnograficznym opisem życia codziennego z nowymi mediami polskich licealistów i licealistek - czytaj niżej).

Odkąd pamiętają, w bycie z innymi zaangażowane są internetowe komunikatory takie jak Gadu-Gadu, a w zdobywanie wiedzy - źródła takie jak Wikipedia.

Gdy Marianna zaczęła organizować osiemnastkę, Nasza-klasa, interaktywna baza danych kontaktów towarzyskich, dała jej natychmiastowy dostęp do prawie wszystkich ludzi, których zna lub znała (bardzo szybko na zaproszenie odpisał lubiany przez nią wychowawca z gimnazjum - mieszka już w innym mieście, ale życzy jej wszystkiego naj!). Internetowe sieci wymiany plików zapewniły muzykę, a cyfrowe aparaty fotograficzne i serwisy społecznościowe pozwoliły wspominać i komentować tę osiemnastkę już następnego dnia.

Jak zmienia się życie codzienne, gdy do gry wchodzą nowe media? Nabiera niespotykanej wcześniej intensywności. Kontakty twarzą w twarz zostają wzbogacone o uwagę poświęcaną sobie przez telefony komórkowe, komunikatory internetowe, serwisy społecznościowe i blogi. Na fizyczną przestrzeń bezpośrednich kontaktów nakłada się cyfrowa przestrzeń przepływu informacji, treści i emocji, do której zawsze można się wpiąć za pomocą przenośnych gadżetów. Dzięki temu po szkole można pozostać w kontakcie - zeszyt z zadaniem domowym leży koło komputera, na którym toczy się jednocześnie kilka rozmów ze znajomymi - a na imprezie być blisko kogoś, nawet gdy jest się daleko. Nieustannie połączeni i podłączeni - licealiści, z którymi rozmawialiśmy, rzadko kiedy są sami („ Jeżeli twoje dziecko nie śpi, prawdopodobnie jest online ” - podsumował ostatnio „The New York Times”).

Wciąż zdarza się słyszeć, że internet jest narzędziem alienacji czy rozbijania więzi społecznych. Tymczasem jest przeciwnie: mnożąc możliwości kontaktu, cyfrowe technologie doprowadzają raczej do zachowań, które moglibyśmy nazwać hipertowarzyskimi i hiperspołecznymi (zagrożeniem jest tu więc tyleż samotność, co przesycenie nieustannym kontaktem z innymi). Najdrobniejsze gesty, kiedyś ulotne - jak spojrzenie lub rzucona półgębkiem uwaga - materializują się: stają się statusami na Gadu-Gadu, komentarzami na Naszej-klasie, zdjęciami w fotoblogu. Każda poznana osoba zostaje zarejestrowana na liście znajomych.

Im dłużej pracowaliśmy z naszymi młodymi współpracownikami, tym lepiej widzieliśmy, jak bezcelowe jest odkreślanie tego, co offline, i tego, co online. Ich najintensywniejsze znajomości, przyjaźnie i miłości realizowały się w jednej ludzko-technologicznej przestrzeni, gdzie wydarzenia współistnieją z ich cyfrowymi reprezentacjami, a bliskość i intymność angażuje zarówno erotyczna bezpośredniość dotyku, jak i technologicznie wyrafinowane media.

Życie prywatno-publiczne

Młodzi ludzie, z którymi pracowaliśmy, przygotowując tę etnografię cyfrowego świata, używają nowych mediów przede wszystkim do pogłębiania kontaktu z bliskimi sobie osobami. Sieć - choć teoretycznie globalna - jest przez nich doświadczana jako medium bliskie i lokalne. Właściwie zamiast o internecie lepiej mówić w tym kontekście o lokalnych współinternetach, gdzie w znacznie mniejszej skali, za to bardzo intensywnie, bliscy sobie ludzie wysyłają sobie linki, wymieniają się gestami przyjaźni, dzielą się muzyką i filmami. Sieć może być nieskończenie rozległa, ale korzystając z niej, młodzi uzgadniają między sobą wspólny horyzont. Kulturowe znaczenie nowych mediów tkwi właśnie w tym połączeniu potencjalnie nieskończonych zasobów globalnej bazy danych, i tego, jak bliskie mogą się nam stawać poszczególne jej elementy.

Osiemnastoletni Młody spotyka się z Anią od dwóch lat i od dwóch lat codziennie robi jej zdjęcia. Wrzuca je do blogu, którego nie da się znaleźć w Google'u i którego adres znają tylko oni dwoje. Młody mieszka daleko i czasem musi wstać wcześniej, żeby złapać Anię przed szkołą i zrobić jej kolejne zdjęcie. Bywa, że nie zdąży i fotografuje Anię w stołówce na długiej przerwie. Te zdjęcia są teoretycznie dostępne w internecie, ale w istocie są intymnym dziennikiem pary zakochanych. Sprawne posługiwanie się cyfrowymi mediami polega na zarządzaniu swoją widzialnością i niewidzialnością tak, by uzyskiwać pożądane efekty.

Gdzie indziej para kłóci się, ustawiając opisy na Gadu-Gadu. "Jest mi smutno" - pisze ona do niego, a czyta to kilkadziesiąt osób, które mają ją na liście kontaktów. "Mi też jest smutno" - odpisuje on (do niej, a inni czytają). "Nikt do mnie nie pisze". "Może się boi napisać". "Ktoś mi sprawił przykrość". "Komuś jest głupio".

Na Naszej-klasie Wiktor zmienia swoje zdjęcie profilowe na takie, na którym jest też Monika. Dla ponad setki jego znajomych staje się jasne, że od teraz są oni w związku. Z naszych obserwacji wyraźnie wynika, że wyłania się nowa forma półpublicznego lub prywatno-publicznego życia. Cyfryzacja rozmywa charakterystyczne dla czasów analogu twarde rozgraniczenie tego, co prywatne, i tego, co publiczne. Gdy wszyscy zostają wyposażeni w narzędzia pozwalające nie tylko konsumować, ale i tworzyć treści, prywatność może być upubliczniana, a stopień tego upublicznienia można próbować kontrolować.

Technologie siebie

Mylą się jednak ci, którzy chcą to życie na widoku utożsamiać z ekshibicjonizmem, a psychologiczne i społeczne znaczenie nowych technologii sprowadzać do autoprezentacji. Sieć wkomponowuje się w życie znacznie głębiej.

Nie chodzi tu o obnażanie przed światem jakiegoś gotowego „ja”, lecz raczej o używanie cyfrowych mediów w procesie odkrywania, tworzenia i negocjowania z innymi tego, kim ja właściwie jestem. W tym sensie od aparatów cyfrowych, którymi się fotografują, przez Last.fm , gdzie w statystykach odsłuchań monitorują zmiany swojego muzycznego gustu, po Gadu-Gadu, gdzie przepracowują ze znajomymi wydarzenia dnia, nowe media w rękach młodych ludzi stają się „technologiami siebie”.

Wprzęgnięcie komputerów w proces kształtowania się tożsamości jest możliwe dzięki temu, że architektura sieci jest interaktywna i zbudowana na zasadzie informacji zwrotnej. Cokolwiek usłyszymy, domaga się odpowiedzi, a cokolwiek zobaczymy, domaga się komentarza. Większość działań pociąga za sobą jakieś reakcje, a jeżeli nic się nie dzieje, to samo w sobie jest to znaczące (ośmioletnia siostrzenica jednej z naszych współpracowniczek była w swojej klasie zepchnięta na towarzyski margines - nikt nie komentował zdjęć, które wrzucała na Naszą-klasę).

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    16 głosów

Ostatni akt ACTA

Po zapowiedzi manifestacji w 60 miastach Niemiec w piątek gruchnęła nieoficjalna wiadomość, że niemiecki rząd zrezygnował z podpisania ACTA!

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W sobotę z ''Gazetą'':

  • Wysokie Obcasy