Gargas wróciła do
TVP dwa miesiące temu, razem z koalicją
PiS-
SLD. A wraz nią magazyn śledczy, wpisujący się w proPiS-owską propagandę "Misja specjalna".
Dziś zarząd obradował bez prezesa Romualda Orła, czyli w trzyosobowym składzie. Za odwołaniem Gargas głosowało dwóch członków zarządu z rekomendacji lewicy: Włodzimierz Ławniczak i Paweł Paluch, przeciwko - Przemysław Tejkowski (z rekomendacji PiS).
Tejkowski potwierdził w rozmowie z "Gazetą", że Gargas została odwołana, ale nie chciał powiedzieć, jakie było uzasadnienie tej decyzji.
O tym, że Gargas może stracić stanowisko zaczęło się mówić w TVP na początku lutego, po emisji dokumentu Grzegorza Brauna i Roberta Kaczmarka "Towarzysz Generał" o gen. Wojciechu Jaruzelskim. Bo to m.in. Gargas była odpowiedzialna za emisję tego programu.
"Jedynka" pokazała dokument mimo protestu Marii Zmarz-Koczanowicz i Teresy Torańskiej. Protestowały, bo fragment ich filmu "Noc z generałem" został wykorzystany w "Towarzyszu...", ale ze zmienioną ścieżką dźwiękową i bez ich zgody. Zarząd TVP wiedział o tym przed emisją "Towarzysza...". Klub Lewicy wysłał wtedy do prezesa TVP protest. Lewica twierdzi, że film został skonstruowany jednostronnie, ze z góry założoną tezą, oraz że "odbiega znacząco od standardów, jakimi powinna kierować się
telewizja publiczna".
I z powodu tego dokumentu doszło do pierwszej poważnej scysji między koalicjantami. - Mieliśmy niepisaną umowę, że nie będzie wzajemnych ataków i fauli. Filmu o Jaruzelskim to faul, jakich miało nie być - oceniał związany z lewicą dyrektor.
Lewica zaczęła głośno mówić o zawieszeniu Tejkowskiego, bo to on w zarządzie odpowiada za program. Ale jednocześnie przedstawiciele SLD sugerowali, że "zadowolą się" odwołaniem Gargas.
I ją odwołali.