http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Inwigilowany będzie mógł zastrzec teczkę

es
2010-02-19, ostatnia aktualizacja 2010-02-18 19:18

Każdy, o kim służby specjalne PRL-u tajnie gromadziły informacje, będzie miał prawo zastrzec na 50 lat dostęp do swojej teczki.

Archiwa IPN w Warszawie
Fot. Adam Kozak / AG
Archiwa IPN w Warszawie
ZOBACZ TAKŻE
Dotyczyłoby to wszystkich oprócz osób podlegających lustracji. Wczoraj Arkadiusz Rybicki (PO) złożył taką autopoprawkę do nowelizacji ustawy o IPN, którą PO złożyła w Sejmie w grudniu.

O poprawkę apelował w środowej "Gazecie" w liście do Rybickiego publicysta Tomasz Wołek. Argumentował, że bezpieka chętnie zbierała na opozycję "haki" obyczajowe, więc w "teczkach" roi się od informacji - prawdziwych i zmyślonych - o tym, kto pije i kto z kim sypia.

- Autopoprawka przywraca dotychczasowy przepis pozwalający osobom inwigilowanym zastrzec dokumenty ze swojej teczki na czas do 50 lat od ich wytworzenia - powiedział "Gazecie" Rybicki. - Nie zdecydowaliśmy się jednak przywrócić drugiego zapisu, który pozwala zastrzec tylko pochodzenie etniczne lub rasowe, przekonania religijne, wyznanie, zdrowie i stan majątkowy. Eksperci, z którymi się konsultowaliśmy, powiedzieli, że ilość takich informacji w aktach jest śladowa. Poza tym do teczek osób niesprawujących funkcji publicznych mają dostęp tylko badacze i dziennikarze - i oni będą ponosić odpowiedzialność za sposób, w jaki wykorzystają informacje.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':