http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Ważni talibowie w niewoli

Wojciech Jagielski
2010-02-19, ostatnia aktualizacja 2010-02-18 16:39

Talibowie na froncie, Kabul, Afganistan, 1996 r.
Talibowie na froncie, Kabul, Afganistan, 1996 r.
Fot. Krzysztof Miller / Agencja Gazeta

Talibscy gubernatorzy północno-afgańskich prowincji Kunduz i Baghlan zostali aresztował w Pakistanie przez tamtejszy wywiad i CIA. Wpadli kilka dniu po zatrzymaniu w Karaczi Abdula Ghaniego "Baradara", dowódcę talibskiej partyzantki i prawą rękę mułły Mohammeda Omara

Do niedawna północ Afganistanu zamieszkana głównie przez Tadżyków, Uzbeków i Hazarów uważana była za obszar spokojny i bezpieczny. Ale w zeszłym roku mułła Abdul Salam, wyznaczony przez "Baradara" na gubernatora Kunduzu, jedynej północnej prowincji zamieszkanej w większości przez Pasztunów, czyli krajan talibów, przeniósł wojnę także na północ Afganistanu.

W Kunduzie jego ludzie przejęli władzę w co najmniej w trzech powiatach. Kolejne dwa wzięli pod kontrolę w sąsiednim Baghlanie, gdzie partyzanckim gubernatorem został mułła Muhammed. Celem talibów były te powiaty, przez które ciągną z Tadżykistanu konwoje ciężarówek z zaopatrzeniem dla zachodnich wojsk w Afganistanie.

Według pakistańskiego wywiadu mułła Abdul Salam został aresztowany w Fajsalabadzie, gdy szykował się na spotkanie z "Baradarem". Powołując się na pakistańskich oficerów, dziennik "Daily Telegraph" twierdzi, że w najbliższym czasie można spodziewać się kolejnych zatrzymań komendantów afgańskich talibów ukrywających się dotąd w Pakistanie.

W czwartek w Karaczi aresztowanych zostało trzech członków Al-Kaidy z niejakim Abu Rajjanem Al-Zarkazim na czele. Ten ostatni, znany bardziej pod przydomkiem "Abu Musa", jest starym towarzyszem Osamy ben Ladena, z którym na początku lat 90. przebywał w Sudanie, skąd w 1996 r. przedostali się do Afganistanu.

Według informatorów "Daily Telegraph" "Baradar" ujawnia śledczym wiele informacji, a niektóre doprowadziły do zatrzymania talibskich gubernatorów. Aresztowanie mułły "Baradara" oraz gubernatorów jest bolesnym ciosem dla talibów, którzy w przeciwieństwie do wszystkich innych afgańskich partyzantek zawsze wyróżniali się dyscypliną oraz mieli rozbudowaną i scentralizowaną strukturą przywódczą.

Będący od 2006 r. przywódcą Rady Wojennej talibów "Baradar" w zeszłym roku wyznaczył partyzanckich gubernatorów we wszystkich 34 prowincjach Afganistanu i przewodził podziemnemu państwu z urzędami, sądami, wojskiem i policją.

Obejmując w zeszłym roku dowództwo zachodnich wojsk w Afganistanie, amerykański gen. Stanley McChrystal zapowiedział, że jedną z najważniejszych metod będą rajdy sił specjalnych mających zabijać lub brać do niewoli ważnych talibów. Według "Wall Street Journal" w ciągu ostatnich trzech miesięcy Amerykanie właśnie w ten sposób zabili sześciu ważnych komendantów talibów na południu, a dowódcę z prowincji Helmand, mułłę "Zakira" Abdullaha Ghulama Rasula zmusili do ucieczki do Pakistanu. Zabili też gubernatora podstołecznej prowincji Laghman.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 25 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    36 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':