http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kogo boi się Marcin P.?

piot, wrób
2010-02-18, ostatnia aktualizacja 2010-02-17 20:38

Sprawa Papały. Marcin P., który w 1998 r. śledził przed zabójstwem gen. Marka Papałę, do dziś się boi. Kogo? - Niech będzie, że sił nieczystych w tym kraju - odpowiada.

Generał Marek Papała
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Generał Marek Papała
To pierwszy świadek, który stanął przed warszawskim sądem w procesie Andrzeja Z. "Słowika" i Ryszarda Boguckiego - gangsterów oskarżonych o zlecenie zabójstwa byłego szefa polskiej policji w czerwcu 1998 r.

Zeznania Marcina P. łączą zabójstwo generała z Jeremiaszem Barańskim ps. "Baranina" - wiedeńskim mafioso powiązanym z dawną SB i służbami specjalnymi. "Baranina" popełnił samobójstwo w 2003 r. po aresztowaniu w sprawie zlecenia zabójstwa Jacka Dębskiego, ministra sportu w rządzie AWS.

Kilka lat wcześniej Marcin P. pracował dla "Baraniny". Był kierowcą Rafała K. ps. "Gruby". "Gruby" dbał o nielegalne interesy "Baraniny" w Polsce (został zastrzelony trzy miesiące po śmierci Papały). Z zeznań Marcina P. wynika, że razem z "Grubym" obserwowali okolice bloku na warszawskim Służewcu, gdzie mieszkał Papała. Wyjeżdżali do Chotomowa, gdzie generał budował dom. Obserwowali szkołę języków obcych, w której Papała - kandydat na oficera łącznikowego polskiej policji w Brukseli - szlifował język.

Marcin P. zeznał też, że w 1998 r. był świadkiem dwóch spotkań "Grubego" z Edwardem Mazurem, polonusem, którego prokuratura podejrzewa o zlecenie zabójstwa Papały. Nie siedzi na ławie oskarżonych, bo amerykański sąd odmówił jego ekstradycji. - Te spotkania z Mazurem były umawiane przez "Baraninę" - zeznawał wczoraj Marcin P.

Czy "Baranina" - obok oskarżonego "Słowika" i podejrzanego Mazura - był w grupie zleceniodawców zabójstwa Papały? Czy tylko przez swoich ludzi w Warszawie wykonywał usługi, czyli obserwację? Prokurator w akcie oskarżenia tego nie rozstrzyga.

Zabójca Papały wciąż nie został schwytany. Zeznania Marcina P. sugerują, że to ktoś od "Baraniny", może sam "Gruby", zastrzelił generała.

Marcin P. zeznaje, że w wieczór zabójstwa "Gruby" najpierw "nie miał czasu dla niego", co "było dziwne". Kazał mu podjechać na Służewiec, już po zabójstwie. Następnego dnia zniszczyć telefon. A potem, po telefonie od "Baraniny", "Gruby" polecił wyrzucić Marcinowi P. do Wisły pakunek owinięty szczelnie folią i taśmą ("domyśliłem się, że w środku były naboje") z komentarzem: "To rzeczy od Papały".

Z akt wynika, że policja zagadkę śmierci generała mogła rozwiązać błyskawicznie. 15 lipca 1998 r. funkcjonariusz z komisariatu na Mokotowie otrzymał anonimową informację, że "Gruby" i Marcin P. mieli coś wspólnego z zabójstwem Papały. Policyjna notatka została włączona do akt śledztwa 9 czerwca 2004 r. - po sześciu latach! Kto zawinił, bada teraz prokuratura w Łodzi.

"Gruby" wtedy dawno już nie żył. Zaczęły się przesłuchania Marcina P. - Nie chciałem zeznawać, bo uważałem, że wcześniej czy później i tak mnie zabiją. Zresztą "Baranina" wydał na mnie wyrok śmierci, co nie było tajemnicą - tłumaczył wczoraj, dlaczego w kolejnych zeznaniach dodawał nowe szczegóły, np. o Mazurze.

Oskarżony Bogucki zapytał świadka: - Czy nadal odczuwa pan zagrożenie w związku z tymi zeznaniami? - Tak - odparł Marcin P.

- Z kogo strony?

- Sił nieczystych. Nie będę precyzował tych sił w żaden sposób, niech się sąd nie dziwi - odparł świadek, przypominając serię samobójstw w aresztach, począwszy od "Baraniny".

Sędzia Paweł Dobosz: - Miał pan jakieś sygnały, że kontaktu szukał z panem Edward Mazur?

- Nikt z mojego dawnego otoczenia nie ma ze mną kontaktu od sześciu lat - odpowiedział świadek.

- A czy to zagrożenie łączy pan z Boguckim? - zapytał oskarżony Bogucki.

- Nie - odpowiedział Marcin P.

Bogucki odetchnął. W piątek ciąg dalszy procesu.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':