http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Giertych z Kaczyńskim - skowyt ostrych haków

IAR, PAP, d
2010-02-17, ostatnia aktualizacja 2010-02-17 19:42

Cały dzień media żywiły się coraz ostrzejszymi wzajemnymi oskarżeniami b. premiera rządu PiS Jarosława Kaczyńskiego i jego b. wicepremiera Romana Giertycha z LPR. - Kaczyński to główny zbieracz haków na PO - grzmiał Giertych. - Giertych wysługuje się PO, która słabnie - odgryzał się Kaczyński.

Jarosław Kaczyński i Roman Giertych
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Jarosław Kaczyński i Roman Giertych
Komu ta awantura jest na rękę? Raczej nie Kaczyńskiemu, ale Giertych, który łaknie rozgłosu, znów jest we wszystkich telewizjach.

Pod koniec dnia sytuacja wygląda następująco: Jarosław Kaczyński zapowiada pozwanie Giertycha do sądu, a ten w odpowiedzi obiecuje, że pozwie Kaczyńskiego.

Giertych: Kaczyński miał teczki na wszystkich polityków PO

Zaczęło się od tego, że w wywiadzie dla internetowego wydania "Rzeczpospolitej" były lider LPR i były wicepremier powiedział, że Jarosław Kaczyński zbierał materiały na Donalda Tuska, Sławomira Nowaka, Grzegorza Schetynę i Bronisława Komorowskiego., że "jest głównym zbieraczem haków, najgłówniejszym w Polsce". Wszyscy politycy PO mieli mieć założone teczki przez PiS. - W owym czasie, czyli w okresie rządów PiS, była to dość standardowa procedura - powiedział Giertych.

Kaczyński miał nawet rozpatrywać scenariusz aresztowania żony Schetyny. Jak mówił Giertych, forma zbierania haków na Tuska "była obrzydliwa", a dane te dotyczyły spraw "bardzo odległych, z przeszłości", czasem również obyczajowych.

W rozmowie z IAR Roman Giertych zapewniał, że ma na to dowody, i że wiele innych osób o tym wie.

Kaczyński: 100 proc. kłamstw

- To 100-procentowe kłamstwo - oburzył się Kaczyński. Dodał, że cała sprawa dotycząca jego domniemanych słów o hakach na Radosława Sikorskiego, została wymyślona. Powtórzył, że w wywiadzie dla "Newsweeka", na który powoływały się media i politycy innych partii, mówił o znanych sprawach sprzed dwóch lat.

- Nie było żadnych teczek, nie było żadnych akcji ad personam wobec kogokolwiek - zapewnił szef PiS i zapowiedział pozew wobec Giertycha. Podkreślał, że za jego rządów nie było żadnych poleceń do służb dotyczących zbierania materiałów na kogokolwiek.

- Kłamstwa Romana Giertycha wpisują się w wojnę, którą po wybuchu afery hazardowej wypowiedział PiS-owi Donald Tusk - przekonywał dziennikarzy Kaczyński. - Giertych prowadzi twardą grę propagandową w interesie Platformy Obywatelskiej, która znajduje się w coraz trudniejszej sytuacji.

Zdaniem prezesa PiS, kompromitacja PO pogłębia się w wyniku prac komisji hazardowej, która powoli, ale jednak robi postępy.

Po co Roman Giertych miałby rzucać bezpodstawne oskarżenia? - Sądzę, że Roman Giertych gra od dłuższego czasu z Platformą Obywatelską. To mu pozwoliło przez jakiś czas mieć wielkie wpływy w telewizji publicznej i że tę grę kontynuuje w ramach polityki, która ma pewną cechę niezależnie od zmiennych sytuacji - to jest po prostu niebywały cynizm - odpowiadał Kaczyński.

Giertych: to bezczelne insynuacje

Roman Giertych, w rozmowie z IAR oświadczył, że Jarosław Kaczyński swoją wypowiedzią naruszył jego dobra osobiste. Były lider LPR określił słowa lidera PiS jako "bezczelne insynuacje".

- Jeszcze w tym tygodniu do sądu okręgowego wpłynie pozew przeciwko panu Kaczyńskiemu, który ma czelność zarzucać mi kłamstwo w sytuacji, gdy mówiłem najszczerszą prawdę o tym, jak się zachowywał i co robił będąc Prezesem Rady Ministrów - powiedział Giertych dla PAP.

Schetyna: chyba ktoś musi zawiadomić prokuraturę

Według szefa klubu PO Grzegorza Schetyny, słowa Giertycha są "publicznym doniesieniem o przestępstwie", ale - zastrzegł - decyzja w tej sprawie należy do prokuratury. Pytany, czy Giertych jest w tej sprawie wiarygodny, Schetyna powiedział: - To jest pytanie do Jarosława Kaczyńskiego. Od tej odpowiedzi wiele uzależniam.

Nowak: mroczne lochy PiS

- PiS i haki to dla mnie synonimy - tak informacje Giertycha skomentował wiceszef klubu PO Sławomir Nowak. - Powiało atmosferą z lat 2005-2007, kiedy w mrocznych lochach w siedzibie PiS na Nowogrodzkiej, albo w urzędach zajmowanych przez PiS gromadzono różnego rodzaju dokumenty na polityków opozycji. Przypomniały się te smutne czasy. PiS i haki to dla mnie synonimy - powiedział.

O domniemane zbieranie "haków" na opozycję przez prezesa PiS będą pytać posłowie PO z sejmowej komisji śledczej ds. nacisków. - Należy się opinii publicznej, żeby pokazać mechanizmy, które funkcjonowały w czasie rządów PiS - mówił poseł PO w tej komisji Robert Węgrzyn.

Klub PiS: skowyt Giertycha

Odezwał się też rzecznik klubu PiS Mariusz Błaszczak. "Oświadczamy z całą mocą: wszystko co mówi w tej sprawie pan Roman Giertych to kłamstwo" - napisał. W przesłanym w środę PAP komunikacie pod tytułem "Skowyt z politycznego niebytu" Błaszczak twierdzi, że Giertych wystąpił z bezprecedensowym atakiem na PiS i osobiście na J. Kaczyńskiego. Jak podkreślił rzecznik, insynuacje Giertycha są podejmowane w mediach przez polityków PO. Mamy do czynienia - jego zdaniem - z egzotycznym sojuszem propagandowym, który zapowiada początek brudnej kampanii wyborczej.

A co przyniesie czwartek?

A w czwartek zapewne czeka nas kolejna niezwykle zajmująca runda tego pojedynku byłych premierów.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    26 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':