Sprawa dotyczy brata byłego ministra sportu Mirosława Drzewieckiego. W styczniu "Dziennik Gazeta Prawna" napisał, że Dariusz Drzewiecki proponował austriackiej firmie Alpine Bau załatwianie umów na inwestycje, które nadzorował jego brat.
- Pośrednictwo w załatwieniu kontraktów miało się odbyć w zamian za przystąpienie do nowo tworzonej spółki, która miała realizować te inwestycje - mówi prokurator Sławnikowski.
"DGP" napisał, że Dariusz Drzewiecki propozycję złożył w kwietniu ubiegłego roku. Mówił o "orlikach", budowie stadionów na
Euro 2012 i odcinka autostrady A2.
Alpine Bau prowadzi w Polsce inwestycje za prawie 30 mld euro - buduje drogi i obiekty sportowe.
Z publikacji wynikało, że dwaj menedżerowie firmy spotkali się z Dariuszem Drzewieckim w łódzkiej restauracji. - Drzewiecki zapewniał, że może załatwić te kontrakty. Że wszystko zorganizuje. Ma znajomości na wysokim szczeblu. Już nawet wynajął willę w Łodzi, by stamtąd dowodzić projektami - mówił "DGP" jeden z menedżerów Alpine Bau Uwe Meyer.
Dariusz Drzewiecki zaprzeczał tym doniesieniom, a informacje zawarte w artykule nazwał kłamliwymi. Zapowiedział też, że rozważa skierowanie sprawy na drogę sądową.