To reakcja premiera na zatrzymanie przez białoruską milicję 40 działaczy nieuznawanego przez Mińsk Związku Polaków na Białorusi. Szefowa ZBP Andżelika Borys została skazana na wysoką karę grzywny. Trzej inni działacze dostali po 5 dni aresztu. Zatrzymani w poniedziałek działacze chcieli wziąć udział w rozprawie sądowej dotyczącej Domu Polskiego w Iwieńcu, który władze białoruskie chcą przekazać lojalnemu wobec Mińska kierownictwu ZBP ze Stanisławem Siemaszką na czele.
Donald Tusk komplementował po posiedzeniu rządu zaangażowanie w rozwiązanie konfliktu polsko- białoruskiego szefa
MSZ Radosława Sikorskiego i szefa europarlamentu Jerzego Buzka. - Wytrwale pracowaliśmy, aby nie traktowano problemu Polaków na Białorusi w tym szczególnie Związku Polaków na Białorusi jako lokalnego problemu między Polską a Białorusią Ale żeby uczynić z tego problem europejski, bo tylko wtedy liczymy na pozytywne efekty tej presji - mówił.
Dodał: - Dla nas jest bardzo ważne, by nie koncentrować się na efektownych demonstracjach na konferencjach prasowych i na strojeniu groźnych min ale na takiej współpracy z rodakami na Białorusi i kiedy to możliwe także z władzami białoruskimi aby sytuacja polskiej mniejszości była lepsza. Drugi cel to krok po kroku sprzyjanie zmianom demokratycznym i przybliżania Białorusi do naszej sfery cywilizacji politycznej.
Zapewnił: - Nie podejmiemy żadnej decyzji która realnie może pogorszyć sytuacją Polaków na Białorusi. I wezwał, by nie wykorzystywać sytuacji na Białorusi w walce politycznej. - Potrzeba współpracy między organami władzy - w tym prezydentem, rządem i parlamentem, aby dbać o interesy poskiej mniejszości. Do tej pory to nie wyglądało źle.
Wcześniej marszałek Sejmu Bronisław Komorowski rozmawiał o sytuacji Polaków na Białorusi z szefem Parlamentu Europejskiego Jerzym Buzkiem. - Przedstawię klubom propozycję, która wyrazi jasno, że jest potrzeba poważnego rozważenia powrotu do polityki sankcji w obliczu łamania praw człowieka i obywateli na Białorusi - zaznaczył.
- Są dowody, że władze białoruskie zaostrzają kurs także wobec innych niezależnych organizacji, wobec całej opozycji białoruskiej - mówił Buzek. - To jest czas, aby UE powiedziała, że dalsze relacje z Białorusią będą zależały od tego jak w tym kraju przestrzega się praw obywatelskich - podkreślił.
Dodał, że będzie chciał, aby w tej sprawie rezolucję przyjął również cały
Parlament Europejski. Podkreślił, że jest w stałym kontakcie z szefową unijnej dyplomacji Catherine Ashton.
Ashton , wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej jest w kontakcie również z ministrem spraw zagranicznych Radosławm Sikorskim Jej rzecznik, Lutz Guellner podtrzymał wczoraj stanowisko Komisji Europejskiej. - Udzieliliśmy komentarza, jasno wskazując, że jesteśmy zaniepokojeni, że w naszej ocenie sytuacja jest alarmująca i że będziemy się jej przyglądać - powiedział. Podkreślił, że baronessa Ashton jest w stałym kontakcie z Radosławem Sikorskim, nie przesądza jednak, jakie kroki wobec Białorusi UE podejmie w przyszłości. - Jest ważne, by przede wszystkim dokładnie zrozumieć, co się dzieje, a potem uruchomić konieczne kanały dyplomatyczne - powiedział. Dodał, że przede wszystkim chodzi o to, by do władz w Mińsku dotarł przekaz: "jesteśmy zaniepokojeni, to zły krok, w złym momencie i w złym kierunku". - Te wydarzenia są dowodem eskalacji działań przeciwko polskiej mniejszości oraz stanowią regres w stosunkach UE-
Białoruś. Oczekujemy, że Białoruś będzie wypełniać zobowiązania podjęte w ramach Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, dotyczące praw mniejszości narodowych - podkreślił.
Prezydent
Lech Kaczyński wysłał list do prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki w sprawie represji władz białoruskich wobec Polaków. Wysłanie takiego listu zapowiedział na poniedziałkowej konferencji prasowej po spotkaniu prezydenta z szefem MSZ Radosławem Sikorskim szef Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak. Informował, że Kaczyński w liście do Łukaszenki zwróci się "o osobiste zaangażowanie w unormowanie sytuacji polskiej mniejszości na Białorusi".
- Mamy problem z postępowaniem władz Białorusi. Mówiąc wprost: oczekujemy legalizacji Związku Polaków na Białorusi. Jest to problem związany w ogóle z deficytem demokracji w tym kraju - oświadczył we wtorek marszałek Senatu
Bogdan Borusewicz podczas noworocznego spotkania z korpusem dyplomatycznym. W spotkaniu nie uczestniczył ambasador Białorusi, powiadomił, że jest chory. - Życzę mu szybkiego powrotu do zdrowia. Żałuję, że nie będzie na tym spotkaniu, bo miałbym kilka słów do niego.