http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Co Putin powie w Katyniu?

Wacław Radziwinowicz, Moskwa
2010-02-16, ostatnia aktualizacja 2010-02-16 09:04

Moskwa chce, by obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej z udziałem Władimira Putina okazały się "wielkim przełomem" w stosunkach z Warszawą - pisze "Russkij Newsweek".

1 września, w związku z 70. rocznicą wybuchu II Wojny Światowej z wizytą w Polsce przebywał premier Rosji Władimir Putin. Na zdjęciu spotkanie z premierem Donaldem Tuskiem na sopockim molo
Fot. Damian Kramski / Agencja Gazeta
1 września, w związku z 70. rocznicą wybuchu II Wojny Światowej z wizytą w...
Tygodnik poświęca zaplanowanej na kwiecień uroczystości obszerny tekst pod dwuznacznym tytułem "Prigłaszenije na kozń" ("Zaproszenie na intrygę", ale "kozń" brzmi niemal identycznie jak "kazń" - egzekucja). Z jednej strony "Russkij Newsweek", cytując anonimowe "wysoko postawione źródło w rosyjskim MSZ", pisze o związanych z obchodami intencjach Moskwy: "To wielki przełom. Rosja wychodzi naprzeciw Polakom. Putin wygłosi w Katyniu przemówienie, które ostatecznie postawi wszelkie kropki nad i. Powie, że winnymi zbrodni są stalinowskie Biuro Polityczne i NKWD. To, że władze rosyjskie zdecydowały się obchodzić 70-lecie w tym roku, mówi samo za siebie. W ten sposób one przyznają, że do tragedii doszło w 1940 r., gdy o Niemcach na Smoleńszczyźnie jeszcze nikt nie słyszał. A w czasach radzieckich winę za śmierć Polaków zwalano na gestapowców, którzy przecież w tym miejscu przed latem 1941 r. zjawić się nie mogli".

"Russkij Newsweek" przypomina, że dziesięć lat temu na otwarciu katyńskiego cmentarza-pomnika byli premier Polski Jerzy Buzek i rosyjski wicepremier Wiktor Christienko. Od tej pory jednak w Katyniu nie pojawił się "ani jeden ważny urzędnik z Moskwy, choć ten pomnik poświęcony jest nie tylko Polakom, lecz i obywatelom radzieckim, których w tym lesie zabijali i Niemcy, i enkawudziści". Teraz zaś premier Putin "zdecydował się wystąpić jako gospodarz żałobnych uroczystości".

Ale polscy rozmówcy "Russkiego Newsweeka" w geście szefa rządu Rosji, który zaprosił do Katynia tylko premiera Donalda Tuska, a nie prezydenta Lecha Kaczyńskiego, widzą też przewrotną intrygę. - Rodzi się podejrzenie, że Putin próbuje poróżnić polskiego prezydenta i premiera - mówi tygodnikowi Krzysztof Bobiński, przedstawiony czytelnikom jako szef organizacji Unia & Polska. - To podobne do Putina: mieszać postępki szlachetne z hańbiącymi. Szlachetne jest wspólne obchodzenie rocznicy, stawianie władz Polski w dwuznacznym położeniu i mieszanie się w wewnętrzne sprawy Polski jest haniebne - ocenia politolog Paweł Śpiewak.

Ze swych rozmów z Polakami "Russkij Newsweek" wyciąga wniosek, że Moskwa faworyzując Tuska, a ignorując prezydenta, na którego ma "alergię", popiera rywala Lecha Kaczyńskiego w jesiennych wyborach. Według tego tygodnika konkurentem dzisiejszego prezydenta będzie wtedy najpewniej wysunięty przez PO szef MSZ Radosław Sikorski.



Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':