http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Pracownicy Domino's Pizza wkładali ser do nosa i puszczali bąki do salami

Piotr Miączyński
2010-02-15, ostatnia aktualizacja 2010-02-15 16:51

Tak spreparowaną kanapkę określili jako "specjalny włoski sandwich" i podali klientom. Trzy nagrania demonstrujące ich chamskie traktowanie jedzenia i klientów powstały w jednej z restauracji w Conover w Północnej Karolinie. Niecały rok temu zostały wrzucane na You Tube.

Później....

Była rzecz jasna wielka afera. Dwójka pracowników - Kirsty i Michael, czyli główni aktorzy tego "spektaklu" zostali zwolnieni z pracy.

Bardzo interesujące jest jednak jak wyglądała dalsza akcja Domino's jeśli chodzi o internet.

Patrick Doyle, szef Domino's w USA również nagrał klip, który wrzucił na You Tube. Przeprosił na nim klientów, zapewnił że to incydentalny przypadek i następnie opisał co sieć robi aby do podobnych przypadków już nie doszło.

Jak widać w USA działania antykryzysowe firm objęły już internet. Korporacje coraz lepiej posługują się też serwisami społecznościowymi. A w Polsce?

Więcej na blogu "Konsument mówi, że je, aby jeść"

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

Policjanci chorują nam na potęgę

MSWiA przyznaje, że w okresie absencji chorobowej "podejmowana jest praca zarobkowa". Nikt tego jednak nie może sprawdzić