http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Z hakiem na Sikorskiego

PAP, pw
2010-02-15, ostatnia aktualizacja 2010-02-14 20:50

- Chcę być prezydentem m.in. po to, by skończyć z polityką hakową i odsunąć od władzy braci Kaczyńskich. Tak w Radiu ZET szef MSZ Radosław Sikorski odpowiedział na zarzuty Jarosława Kaczyńskiego, który twierdzi, że "pewne zdarzenia" dyskredytują Sikorskiego.

Radosław Sikorski i Jarosław Kaczyński
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Radosław Sikorski i Jarosław Kaczyński


- Wzywam Jarosława Kaczyńskiego, aby zachował się jak mężczyzna i wyłożył na stół to, co ma, po to, żebym mógł ewentualnie dać mu sposobność w sądzie udowodnić swoje insynuacje - zaapelował Sikorski.

W wywiadzie dla "Newsweeka" lider PiS Jarosław Kaczyński przypominał, że w 2007 roku prezydent miał zastrzeżenia do nominowania Sikorskiego na stanowisko szefa MSZ. Prezes PiS twierdził, że dyskredytują one Sikorskiego, ale nie ujawnił o co chodzi. Dodał, że spowodowały one "z pewnym opóźnieniem" dymisję Sikorskiego ze stanowiska szefa MON w rządzie PiS.

Sikorski przypomniał, że dymisja została złożona przez niego "za obopólną zgodą". A już po jego odwołaniu prezydent proponował mu stanowisko ambasadora w USA. Szef MSZ przypomniał, że nie jest pierwszą ofiarą insynuacji Kaczyńskiego.

Podczas audycji w Radiu ZET polityk PO nazwał twierdzenia Kaczyńskiego podłością i wezwał uczestniczącego w audycji szefa prezydenckiego BBN Aleksandra Szczygłę, aby sprawy tej wagi czym prędzej wyjaśnił.

Zdaniem wiceszefa klubu PO Grzegorza Dolniaka retoryka PiS nie powinna dziwić: - Przyzwyczailiśmy się już do podobnych oskarżeń i rzucania pomówień. Dotychczas celowali w tym politycy tacy jak Jacek Kurski. Jeżeli z ust prezesa partii słychać podobną formę wypowiadania się o swoich przeciwnikach politycznych, to oznacza, że PiS już się całkowicie zatracił.

Poseł SLD Ryszard Kalisz uważa, że Jarosława Kaczyński się kompromituje, a jego wypowiedź to "pomruk IV RP". Przypomniał, że gdy Lech Kaczyński był ministrem sprawiedliwości w rządzie Jerzego Buzka, jego notowania wzrastały wtedy, gdy "mówił, że wie, iż ktoś coś zrobił, ale nie jest w stanie powiedzieć, co zrobił, ale że na pewno doprowadzi do tego, żeby go złapać".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 11 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    20 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':