http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Robert Sankowski: Gwiazdy z puszki

Robert Sankowski
2010-02-13, ostatnia aktualizacja 2010-02-12 19:45

Robert Sankowski
Robert Sankowski
ZOBACZ TAKŻE
Jest taki dowcip o rewolucji październikowej: pod sklep, przed którym stoi głodny tłum, podjeżdża samochód z komisarzem. - Towarzysze, za chwilę przywieziemy kaszę! - woła aparatczyk. - Urraaa! - odpowiada tłum. - Ale kasza będzie spleśniała - dodaje komisarz. - Preeecz! - krzyczą ludzie. - Ale rozdamy ją za darmo. - Urraaa!

Dowcip przypomniał mi tegoroczny program Open'era. Przyjadą Gorillaz! Urraaa! Ale tylko Gorillaz Sound System. Preeecz! Ale to ekipa autoryzowana przez zespół. Urr... Chwileczkę, czy aby na pewno?

Gorillaz to wykreowana w studiu przez wokalistę Damona Albarna i rysownika Jamiego Hewletta wirtualna grupa, która miesza pop, hip-hop, soul, funk, trip-hop, rock i sam jeden diabeł wie, co jeszcze. Efekty są piorunujące, czego dowodem są wydane dotychczas płyty. Choć to zespół wirtualny, złożony z czterech rysunkowych postaci, to jednak występuje na żywo. Ukryty w mroku Albarn śpiewa teksty, które rzekomo wyśpiewuje wyświetlany na ekranie wokalista 2D, towarzyszą mu - również na poły ukryci - żywi muzycy, czasem pojawiają się inni, gościnnie śpiewający na płytach wokaliści. W tym roku takie właśnie Gorillaz pojawi się na amerykańskim festiwalu Coachella.

Gorillaz Sound System to co innego - ekipa didżejów, którzy puszczają i miksują na żywo muzykę Gorillaz wzbogaconą o wyświetlane na ekranach wizualizacje. W skład tego kolektywu wchodzą dziś: DJ Kofi, Roland, Remi Kabaka oraz Pauli Stan Mck. Żadnego Damona Albarna. I żadnych gości wspomagających Gorillaz w studiu.

Nie mam nic przeciwko soundsystemom. Formacje złożone z wokalistów i didżejów są typowym zjawiskiem w muzyce jamajskiej, po taką okrojoną formę prezentacji swoich kompozycji sięgają zespoły związane z muzyką klubową. No ale Gorillaz to nie jest jakiś tam zespół klubowy. To wielka gwiazda współczesnej sceny muzycznej. Gorillaz Sound System będzie jego erzacem.

Gdyńska impreza to nasz największy i - zdaniem wielu - najlepszy wakacyjny festiwal. Piszą o nim media brytyjskie, niedawno festiwal otrzymał prestiżowe wyróżnienie dla Best Major Festival na międzynarodowych European Festival Awards. To zobowiązuje.

Rozumiem, że zaproszenie oryginalnych Gorillaz to przedsięwzięcie kosztowne i skomplikowane, wymagające długich negocjacji. Do startu festiwalowego sezonu wciąż sporo czasu - zakładam, że w programie Open'era pojawią się jeszcze wielkie gwiazdy, oprócz zapowiedzianych już Pearl Jam, The Hives, Tinariwen. Teraz jednak dla pewności zajrzę jeszcze raz do programu i sprawdzę, czy przy którejś z nich nie widnieje dopisek "soundsystem".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':