Komitet polityczny
PiS zebrał się wieczorem, gdy śledczy przesłuchiwali Ryszarda Sobiesiaka za zamkniętymi drzwiami. W specjalnym oświadczeniu, podpisanym przez lidera PiS, napisano: "Szczególnie ostry sprzeciw wywołała postawa pana Mirosława Sekuły podczas przesłuchania w dniu 11 lutego 2010 roku bossa hazardu - pana Ryszarda Sobiesiaka, któremu pan przewodniczący pozwalał w czasie przesłuchania na obrażanie instytucji państwowych, Sejmu, śledczych i dziennikarzy". Mirosław Sekuła nie chciał komentować zamiarów posłów PiS. - Nihil novi - skwitował tylko.
Posłowie PO też się zapowiedzią wniosku o odwołanie nie przejęli: - O świadek Kaczyński odwołuje przewodniczącego - ucieszył się Jarosław Urbaniak.
Nawet jeśli PiS złoży wniosek, nie ma większych szans na jego przyjęcie, bo w komisji przewagę ma koalicja PO-PSL.