http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Chiny łagodzą najwyższy wymiar kary

Maria Kruczkowska
2010-02-12, ostatnia aktualizacja 2010-02-12 09:21

Chiński Sąd Najwyższy wzywa sędziów do ograniczenia liczby wyroków śmierci

Kongres Komunistycznej Partii Chin w 2007 r. w Pekinie
Fot. Andy Wong AP
Kongres Komunistycznej Partii Chin w 2007 r. w Pekinie
SERWISY
Sędziowie mają się teraz kierować nową polityką karną określaną jako "sprawiedliwość łagodzona przez litość" - napisała oficjalna agencja Xinhua cytując rzecznika sądu. Karę główną mają stosować jedynie w przypadku "najpoważniejszych przestępstw".

Dyrektywa z Pekinu nie podaje, o jakie zbrodnie chodzi, ale wybór jest szeroki, bo śmierć jest w tym kraju orzekana z 68 artykułów kodeksu karnego. Nie tylko za morderstwo, ale także m.in. za korupcję, za zabicie pandy i za oszustwa podatkowe. Szczególnie surowo karany jest handel narkotykami (w grudniu stracono Brytyjczyka pakistańskiego pochodzenia Akmala Shaika, mimo iż w jego sprawie interweniował Londyn).

Sąd najwyższy chce liberalizować prawo małymi krokami. Przykazał podlegającym mu sądom, by orzekały śmierć "z niewielu paragrafów" i by - o ile to możliwe - korzystały z prawa łaski. Powinny też brać pod uwagę okoliczności łagodzące, jak wiek czy stan zdrowia oskarżonego.

Co zrobią sędziowie ze wskazówkami tak obcymi ich nawykom? W Chinach, gdzie w czasie rewolucji kulturalnej sądy nie działały i gdzie nadal brakuje prawników, często są nimi emerytowani wojskowi i policjanci. Na początku lat 80., gdy wraz z reformami rynkowymi podskoczyła przestępczość, dostali prawo do orzekania kary śmierci bez konieczności jej zatwierdzania w Pekinie. Wyroków i straceń przybywało, mimo iż nie doprowadziły do zmniejszenia liczby przestępstw.

Chiny orzekają i wykonują najwięcej kar śmierci na świecie. Wyroki zapadają ze względów politycznych - dla postrachu (jak w przypadku buntujących się Ujgurów) czy dla zademonstrowania, że rząd walczy z korupcją w swoich szeregach.

Nawet jeśli sędziowie przejmą się nowymi dyrektywami, mają jeszcze nad sobą komitet prawno-partyjny, który działa przy każdym sądzie. I to on właśnie dyktuje kary w najważniejszych sprawach.

Jeśli nawet liczba wyroków śmierci istotnie spadnie, trudno będzie to stwierdzić. Chiny ukrywają bowiem statystyki, zasłaniając się tajemnicą państwową. Amnesty International która walczy o zniesienie kary śmierci, a na razie ją dokumentuje, zestawia więc różne źródła, jak notki prasowe czy informacje ze stron internetowych sądów. W ten sposób doszła do liczby 7 tys. skazanych w 2008 r. Spośród nich co najmniej 1,7 tys. stracono.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':