Śmigłowce dostarczy firma Metalexport-S. Klich powiedział w środę na konferencji prasowej, że "uważa efekty postępowania za sukces". Jak podał, oferent ma dostarczyć maszyny w lipcu, sierpniu i wrześniu, a do końca roku - po dozbrojeniu i doposażeniu - mają być one przerzucone w rejon misji.
W ubiegłym tygodniu Klich, informując o dobiegającym końca postępowaniu, zadeklarował, że zakup kolejnych śmigłowców transportowych Mi-17 "to nie tylko jedyna w tym roku, ale ostatnia partia śmigłowców produkcji, nazwijmy to poradzieckiej". Podkreślał, że zakup podyktowała pilna potrzeba. - Wszystkie nowe śmigłowce będą śmigłowcami nowej generacji i innej produkcji. To ostatni zakup poradzieckiej techniki wojskowej, na który się zdecydowałem - powiedział wówczas.
Minister wskazywał w środę, że w ramach postępowania udało się znacząco obniżyć ostateczną cenę zakupu. Jak podał, resort, choć liczył na dobre warunki dostawy, rezerwował na ten cel 570 mln zł; ostateczna oferta opiewa na 313 mln zł.
Dostawa kolejnych śmigłowców z "misyjnym" przeznaczeniem nie oznacza automatycznego zwiększenia ich ilości w Afganistanie; te wykorzystywane obecnie wymagają bowiem przeglądów i napraw. Na wyposażeniu kontyngentu jest osiem śmigłowców - cztery transportowe Mi-17 i cztery bojowe Mi-24; część z nich bywa okresowo "uziemiona".
W ramach szóstej zmiany w misji ISAF służy obecnie ok. 2 tys. polskich żołnierzy. Kolejnych 200 przebywa w kraju w ramach strategicznego odwodu, niebawem mają zostać przerzuceni w rejon operacji. Od siódmej zmiany - w połowie kwietnia - Polska ma mieć w Afganistanie 2600 żołnierzy w rejonie operacji i dodatkowych 400 w kraju.
Źródło: Gazeta Wyborcza